27 marca 2013

[12] Pierwszorzędne skojarzenia, a Japonia

Czytając różne artykuły, oglądając zdjęcia, na pierwszy rzut oka widać, iż Japonia jest „inna”. Ale inna niż co? Niż my, Polska? Kraje zachodnie? Przedstawię to tak, jak ja to widzę. Na hasło: „Japończycy”, mam wizję paru skrajnie różnych obrazów. Raz kojarzy mi się z niżej opisaną panią, raz z kolorowymi nastolatkami... Ale tak w sumie to sami zobaczcie!


I. Gejsza.
Tzw. Pani do towarzystwa. Nie! To nie ta sama „upodlona” kobieta z klubów nocnych! To piękna, o białej twarzy z wiśniowo-czerwonymi ustami, spiętymi wysoko włosami i wzorzystym kimonie kobieta, posiadająca wysoka kulturę, grację i styl.

  

II. J-rockowcy.
Może ma na to wielki wpływ moje zainteresowania muzyką, to, że japoński rock naprawdę zajmuje w moim życiu sporo miejsca. Dlatego myśląc o jakimkolwiek image dalekowschodnich gwiazd, pierwsze co mi przychodzi na myśl to słynne The Gazette i Reita z opaską na nosku. Stylizacja mężczyzn na... delikatnie mówiąc, kobiety. Idealnym przykładem jest Maya z LM.C. Przebrania, Matenrou Opera, ktoś powie – co za kino grozy. Do mnie to przemawia. Mogła bym tak wymieniać i wymieniać...



  

III. Decora.
Te japońskie nastolatki, wyglądające jak niestrawny, maga kawaii*, różowy lizaczek, z tysiącami dodatków. Zakładające na siebie wszystko to co słodkie i kolorowe, są niczym małe dziewczynki niemogące się zdecydować czy ubiorą żółtą czy też czerwoną spinkę na włosy. Najprostszym rozwiązaniem tego dylematu jest ubranie obu.... Coś mi się ciśnie na języczek, jednak tą niegrzeczną uwagą dzielić się nie będę, po prostu nie jestem zwolenniczką różu i przesadnej słodkości.

  

IV. Lolita Fashion.
Sukienki! To czego Aiko nie cierpi, nie ma mocnych, by ktokolwiek zmusił mnie do ich ubioru! O zgrozo, czemuż to mnie prześladujesz... Jednakże, muszę z zdecydowaniem stwierdzić, iż Ci, którzy preferują lolita fashion, ujmują swoim obrazkiem. Styl ma głównie dwa oblicza, z jednej strony może być słodki i cukierkowaty (znów), a z drugiej, co mi się znacznie bardziej podoba, lekko dramatyczny. Przede wszystkim Goth Lilita jest cudne.


  

V. „Skośnooki z aparatem”.
Dobra, przyznaje się, zawsze mnie to śmieszyło i śmieszyć będzie. Na hasło: "Japończyk w podróży", moje skojarzenia reagują bardzo naturalnie – Azjata z kilkoma aparatami, robiący zdjęcia wszystkiemu. Nie raz to widziała... Ba! Jak byście się nie starali to pewnych stereotypów i tak się nie da złamać.



A wy? Jakie macie skojarzenia na hasło: „Japończycy”?


Coś z życia Aiko

Czeka mnie wybór szkoły, dziś miałam okazję „zwiedzić” jedną, którą w rzeczywistości biorę pod uwagę od jakiegoś roku. Wszystko za sprawą Onii-chan, gdyż brat właśnie tam uczęszcza i rzucił kiedyś pomysł: „idź na organizacje reklam, coś dla Ciebie”. Mam jednak pewne, ba, wielkie wątpliwości. Czy właśnie te technikum spełni moje „wymagania” i pomoże w dopełnieniu pewnych „studyjnych marzeń”. Wielu mnie odciąga od tego pomysłu, uważają, że bardziej nadaje się do liceum - „I ty możesz iść na mat-fiz!”. Robią ze mnie ścisłowca, którym w prawdzie jestem, ale w żadnym wypadku nie byłabym zadowolona z takiego kierunku, bo nie chodzi o umiejętności, ale o pasje, zainteresowania,  to co się lubi! Mam w głowie trzy skrajnie różniące się pomysły :
  1. Liceum „Hogwart”, chyba najlepsze w okolicy, profil informatyczno-matematyczny, gdzie dodatkowo mogą być zajęcia z architektury – bardzo mi to odpowiada, jednakże jest też rozszerzenie z fizyki, którą „umiem”, ale żeby nie powiedzieć, że nienawidzę, to powiem, że nie cierpię!
  2. Liceum o podobnym poziomie do wyżej opisanego, profil humanistyczno-językowy, tu byłabym już bardziej skłonna podjąć próbę uczenia się, ale... Jak zawsze jest ale...Mieszkam poza miastem i niestety dojazd do tego LO wiąże się z większymi komplikacjami, gdyż są "przesiadki" w autobusach.
  3. Technikum – jedyna szkoła, którą do tej pory brałam pod uwagę – profil „organizacja reklam”, jednakże jest też tu, ale... Słuchając opinii różnych osób, sama mam bardzo podzielone zdanie na ten temat. Jedni mówią „super profil”, inni „po tym nic się nie ma, fala bezrobocia” dlaczego? „Kampanie reklamowe, chwyty marketingowe, rysunek, grafika, ile może być takich ludzi?” Poniekąd podpisuje się pod tym, jednak uważam, iż jeśli ma się już plan na to, co się będzie robić dalej, to bezrobocie nie jest nam straszne. Poza tym niesamowicie podoba mi się klimat szkoły, łatwy dojazd, blisko centrum (tu podobnie jak liceum opisane w punkcie pierwszym, obie szkoły znajdują się niedaleko siebie). I te drugie podstawowe „ale” to poziom, nie tyle co szkoły i nauczycieli, a uczniów – zbyt dużo opowieści ze szkolnego świata mojego brata.
Co myślicie? Preferujecie licea, czy może technika? O zawodówki nie pytam (nie ten poziom). Osobiście uważam, że technikum w jakiś sposób „zabezpiecza przyszłość”, ma się papierek z zawodu. Natomiast LO mają lepsze poziomy, zdawalność matur, lecz brak konkretnego wykształcenia, poza średnim. Kompletnie nie wiem na co się zdecydować, nie chciałabym też porzucać pasji rysunku, a z tych trzech tylko technikum, daje jakąś możliwość „czegoś robienia” w tym kierunku.

Ughhh. Aiko się wam rozpisała na swój temat. Dotrwał ktoś do końca ? o_O
Ja ne!

*kawaii = słodko

Z dnia: 27.03.2013

25 komentarzy:

  1. No dobra, czyli się zobaczymy. :D Tylko wtedy to już ja Cię może dorwę, o ile rozpoznam. :D
    W każdym razie, co do pomyślunku nad wyborem szkoły, to będę niezmiennie proponować Ci energetyk. Jak to nasz dyrektor powiedział "Nie znam jeszcze żadnego ucznia tej szkoły, który ukończył ją i miał problem ze znalezieniem pracy". Więc jeżeli o to chodzi to się nie bój, reklama jest akurat czymś, co zawsze będzie potrzebne w życiu. Ciągle trzeba coś reklamować, promować, także bez obaw. Jeżeli jesteś osobą która się uczy, jest inteligentna (a widzę że tak jest), to nie masz co się obawiać. Ci co mają odpaść, odpadają w pierwszej klasie (u mnie odpadło 11 osób, wszystkie ze słabych gimnazjów czyli 1/3 klasy). Tu szczerze powiem że żadnej z tych osób nie widziałam dalej. No dobra, może jedną. Po prostu no... To były takie osiołki, plasticzki i sama rozumiesz. Jeżeli masz jakieś pytanka co do szkoły, to ja chętnie odpowiem i dalej będę Cię zachęcać. :D
    To się napisałam. No, notki już komentować nie będę bo za dużo bym pisała bo jest fajna i byś się pogubiła xDD

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo u mnie w miescie jest liceum, na które mówią "Hogwart" i jest połączone z gimbazą, do której chodzę ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety nie rozpiszę się tak jak Lulu, bo jeszcze mało o liceach i technikach wiem, ale ja zamierzam iść do liceum. Już mam nawet wybrane i nie widzę dla siebie innej opcji.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi Japonia głównie kojarzy się z anime i One Ok Rock ^ ^ Co do liceum. Ja zamierzam iść do liceum na profil mat-geo (tak wiek, niby najłatwiejszy profil), gdyż na 100% zamierzam wybrać się na studia turystyczne. Technikum z profilem turystycznym mam w moim mieście, aczkolwiek szkoda mi 4 lat nauki xD Myślę, że liceum jest dobrym wyjściem, jeśli planujesz dalszą naukę po jej skończeniu ;) Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  5. Cóż... Sama zastanawiam się co wybrać. Liceum czy technikum? Po technikum pasz pewny zawód np.: kucharz/kucharka. Natomiast po liceum masz tylko papierek, to którym (o ile ci się wszystko uda)idziesz na studia itp. Większość moich znajomych decyduje się na technikum, lecz ja mimo,że wiem, jakie będą konsekwencje tego, jeśli nie pójdzie mi z maturą, dalej decyduję się iść do liceum? Dlaczego? Ponieważ od samego dzieciństwa, z których jak każdy wie, nie można z byle powodu rezygnować.
    Pozdrawiam i jbc. to zapraszam w wolnych chwilach na małą dawkę akcji i komedii na moim blogu: http://spotkania-z-demonem.bloog.pl
    Satini

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jak patrzę na zdjęcia z ulic (ludzi), to mam wrażenie, że Japonia jest baaaardzo kolorowa ;)
    Lolita fashion - super :)
    Myślałam, że jesteś dużo starsza.
    No to tak: mi przez sekundkę nie przeszło przez myśl, żeby nie iść do liceum. Sprawa jest prosta - w mojej okolicy zawodówki/technika są w zasadzie dla ułomnych, a progi punktowe śmieszne. A z ludźmi trudno się dogadać - same plastiki. A otoczenie to podstawa, jeśli chce się jakoś funkcjonować i rozwijać. Poza tym, kompletnie nie miałabym na co iść, bo lubię pracę umysłową.
    Widzę, że ty też masz problem mat-fiz czy human :D Oj, u mnie było problemów.
    Z doświadczenia wiem, że dużo da się polubić. I może w twoim przypadku brak sympatii do fizyki to wina nauczyciela? U mnie z kolei na fizyce nie robimy nic, więc nawet nie zauważam rozszerzenia póki co ;D
    Może w LO znalazłabyś jakieś koła zainteresowań związane z rysunkiem?
    P.S. Jak patrzę na moją składnie, to chyba dobrze zrobiłam, rezygnując z humana :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świętna nitka wszystko w jednym miejscu ;)
    Tło a rdzo fajne ;)
    hmm jeśli chodzi o edukację co wolę ;P/?
    nic nie przepadam za nauką hi hi i jestem zdania ,ze praktyka więcej uczy niż szkoła ale co tam trudno
    siedzę w technikum ekonomicznym, które jest strasznie nudne!

    OdpowiedzUsuń
  8. Zdecydowanie jedną z moich ulubionych japońskich subkultur jest właśnie Gejsza. Taka poważna, dostojna, z gracją i stylem.
    Tak naprawdę to gdy pierwszy raz usłyszałam o LM.C byłam święcie przekonana, że Maya jest kobietą xD Ale taki wygląd japońskiej płci przeciwnej również do mnie przemawia, z trochę nieuzasadnionych powodów, no ale taki po prostu gust.
    Decora dla mnie odpada. Lubię przepych, ale z umiarem. I przede wszystkim, gdy się go stosuje umiejętnie, a tutaj to niestety tak nie wygląda.
    Lolity, choć może trochę przesadzone, również lubię. Mają w sobie coś czym ujmują.
    Hahah, a Japończyk z aparatem to moja stała wizja od przeczytania książki "życie jak w Tochigi" :D

    Skojarzenia na hasło "Japończycy"? Ludzie kolorowi, kreatywni, którzy mogą założyć chociażby garnek na głowę, a świadkowie uznają to za najlepszy trend. Niesamowicie irytują mnie te nasze polskie ograniczenia, typu: jesteś inny, jesteś zły. Chyba właśnie m.in. dlatego Japonię darzę taką sympatią.

    To ja ci proponuję szkołę spod numerka trzeciego - mimo wszystko, zdaje się być... po prostu najlepsza.

    Pozdrawiam i zapraszam na NN :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Będąc szczera, pierwsze o czym pomyślałam to wizerunek nr 5. ;) Myślę, że taki różnorodny styl jest czymś co my - Europejczycy(a szczególnie Polacy! ;D)- moglibyśmy przejąć od Azjatów, bo niby u nas każdy jest oryginalny, a tak naprawdę taki sam. Tymczasem zadziwia mnie to, że występują tam tak skrajne style. Co do szkół - zawsze byłam zwolenniczką liceów, aczkolwiek po pójściu na dni otwarte do jednego z techników sama nie wiem. Jakby na to nie spojrzeć technikum jest dłuższe, ale ma się już po nim zawód, nie zostaje się na lodzie, a liceum bez studiów nic nie znaczy. Na twoim miejscu zastanowiłabym się nad szkołą nr 1 lub 3, gdyż niewygodne dojazdy z przesiadkami mogą wykończyć przez 3 lata każdego. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja na twoim miejscu wybrałabym ostatnie. Ma chyba najmniej wad.
    Po pierwsze, skoro nie lubisz fizyki to po co się do niej zmuszać? Po prostu ją sobie odpuść. Co do szkoły z dojazdami, moim zdaniem to katorga. Będziesz się 3 lata mordowała? bez przesady
    I tutaj zostaje twoje światełko w tunelu. Skoro się nad nią zastanawiałaś to bierz bez wahania ;) .
    Co do wizerunków typowych dla Japonii. Największą sympatią darzę inny styl. Japan street style. To jest dopiero różnorodność. Tam wybierasz dodatki jak chcesz i w jakim celu chcesz, a co lepsze nikt cię nie wyśmieje. Masz swój styl. Zazdroszczę im tej pewności siebie bo w Polsce zostałabym zlinczowana za próbę wyglądania jak jedna z tamtejszych dziewczyn
    Pozdrawiam i życzę rozwiania wszelkich wątpliwości związanych ze szkołą :)

    OdpowiedzUsuń
  11. REITA *________________* Nie wiem dlaczego, ale te stylizacje j-rockowców przestały mi przeszkadzać.

    Hm. Decora to kategorycznie nie mój gust, ale na gothic lolity mogę się gapić godzinami. Te sukienki są prześliczne, chociaż ja preferuję spodnie, podobnie jak ty zresztą.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dotrwałam. XDD
    Hmm.. Mi nigdy nie przeszkadzał ten dziwny wygląd j-rockowców :3
    Znaczy... Nie słucham ich i oglądanie ich nie sprawia mi przyjemności, ale tolerancja.
    Hmm.. Co do Twojego dylematu.. Nie pomogę Ci. XDDDDD Jestem za młoda ;_;

    OdpowiedzUsuń
  13. od kiedy bliżej zainteresowałam się Japonią, po pierwszym szoku związanym z ich wyglądem, w ogóle przestało mnie to ruszać, ba, nawet mi się to podoba, zarówno styl j-rockowców, jak i lolity itd. ale sama bym się jednak tak nie ubrała xD
    patrząc po Twoich opisach szkół, wybrałabym opcję nr 3. organizacja reklam to świetny profil, poza tym, teraz technikum o wiele bardziej się opłaca niż liceum. masz od razu pracę i możesz olać studia, a my, licealiści, nie mamy innego wyboru.

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje pierwsze skojarzenia ze słowem "Japonia": kwiat wiśni, śliczne panie i przystojni panowie, inna kultura. Jasne, mówimy, że Japonia jest inna, bo dla nas, Polaków taka jest. Na pierwszy rzut oka widać, że w Japonii ludzie są bardziej tolerancyjni niż u nas. To właśnie tam tak naprawdę możesz być sobą i praktycznie nikt Cię za to nie wyśmieje. Po za tym te kolorowe ulice, Ci ludzie! Aiko, sama przyznaj, że Japonia pod wieloma względami wydaje się być o wiele atrakcyjniejsza niż Polska, Europa. Zaraz będzie, że nie jestem patriotką, ugh :c
    Przyznam szczerze, że sama wylądowałam w LO na humanie z elementami prawa, bo właśnie z prawem wiąże swoją przyszłość. Wiem, że technikum nie byłoby dla mnie bo co... technik ekonomista? No właśnie. Patrząc na Twoją sytuację uważam, że powinnaś iść do tego technikum. Prawda jest taka, że jeżeli będziesz chciała to wszędzie się nauczyć, a tak naprawdę ludzi robiących reklamy ze smykałką do rysunków są potrzebni. Potrzebne są świeże pomysły jeżeli chodzi o ten dział i myślę, że odnalazłabyś się w takim zawodzie ^^ Po za tym to cztery lata, ale jednak masz zawsze ten zawód w kieszeni. I od razu Ci mówię - nie słuchaj opowieści innych o danej szkole. Każdy w szkole czuje się inaczej, np. o moim LO znajomi mówili, że to najgorsze co może być, że patologia i ogólnie. A ja? A ja się czuję tutaj dobrze ;)) Pamiętaj: to Twoja decyzja i Twoje życie!

    OdpowiedzUsuń
  15. PS: Twój blog został nominowany przeze mnie ♥ Zerknij.
    POPOPOPOPOPOZDRO <3333333

    OdpowiedzUsuń
  16. Hejka ;3
    To oczywiste, że Japonia różni się od Polski, jest to w końcu zupełnie inny kraj, a co się z tym wiąże: inna historia, inna kultura, inna norma. A również inne typy ludzi :P
    Jestem poniekąd fanką J-Rocku i podobają mi się stylizację wykonawców, ale nie zawsze. Gdy mężczyzna do przesady odrzuca swoją męskość i maluje się, nosi suknie, bujne loki, zachowuje niczym kobieta... Nie do końca to do mnie trafia. W końcu co za dużo, to nie zdrowo.
    Również nie przepadam za sukienkami i noszę tylko w sytuacjach naprawdę tego wymagających, ale lolita fasion jestem zauroczona *-* To zdecydowanie mój ulubiony japoński styl ubioru :)
    Nie pomogę ci, nie znam się ani na liceach, ani na technikach. Zamiast tego będę trzymać kciuki, żebyś dokonała właściwego wyboru ^^
    Haha, dotrwałam, dotrwałam :D Jak dla mnie częściej możesz się tak rozpisywać ;)
    ;***

    OdpowiedzUsuń
  17. Energetyk jest trzeci w Wałbrzychu i okolicach pod względem zdawalności matur. Ale to tylko z tego względu, że w 1 i 2 liceum nie dopuszczają słabszych osób do matury, bo chcą sobie podnieść tą średnią. :)
    A i no, szkoda że ryżu nie lubisz, no bo dla mnie to jest naprawdę super, uwielbiam dania z ryżem! :D
    W ogóle, to tak strasznie marzę aby mieć chociażby jedną lolicią kieckę! No ale drogie są, gdzie nie spojrzę. :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapraszam na NN i wesołych świąt zarazem życzę ;**

    OdpowiedzUsuń
  19. ja ma ten sam problem co ty, no. nie wiem co wybrac, czy liceum czy technikum, więc tym bardziej chyba nie nadaje się do tego ,zeby pomagać w tym wyborze innym ludziom.

    OdpowiedzUsuń
  20. a ja sukienki uwielbiam właśnie! :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Zapraszam na kolejny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trudna decyzja, zawsze miałam wrażenie, że do liceum się idzie, bo nie wiesz, co ze sobą zrobić i masz kilka lat na zastanowienie się. Chociaż po technikum nic nie staje na przeszkodzie by studiować w totalnie innym kierunku. Z kolei organizacja reklam brzmi ciekawie, żyjemy w czasach konsumpcjonizmu, którego nic nie nakręca tak jak reklama.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mi sie japoniec zawsze z aparatem kojarzy, u nas, w holandi jest ich mnóstwo, fotografują WSZYSTKO i jeszcze wiecej :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Hm, jakie ja mam skojarzenie z Japonią... chyba przede wszystkim ukochana muzyka i anime. Jakoś nie postrzegam tego słowa jako miasto, czy ogromny koncern gospodarczy. Przyzwyczajenia! :D
    ~*~
    Denerwuje mnie pogłoska, że gejsza jest jak prostytutka. Ludzie! Znaczy, oczywiście, że są takie przypadki... bardzo skrajne i dodatkowo, celebrowane, aczkolwiek nie powinno się wszystkich kobiet pracujących w ten sposób wrzucać do jednego worka.
    J-Rock, ach! Akurat Reity nie lubię... hah. W każdym razie, niektóre zespoły może aż za bardzo się stylizują, ale jest dużo całkiem normalnych wizualnie band'ów. :D
    ~*~
    Mnie się decora podoba i jakbym była w Japonii, czemu nie! Tylko proszę, bez kiecki!
    Właśnie, sukienki. T^T geez. szkoda tylko, że są one tak drogie i... że nigdy ich nie wkładam. XD

    AHAHA! Teraz leżę i kwiczę! też się z tego śmieję, jak widzisz! XD
    ~*~
    Hm, powiem tak. Jestem w liceum i dokonałam świetnego wyboru. Teraz poziom nauczania w całym kraju spada na łeb na szyję, więc nie warto pchać się do technikum. Nawet i to nie gwarantuje przyszłości, jak napisałaś. Wchodzi nowa podstawa programowa, która ponoć ma otwierać drzwi na studia, bez których ani rusz do porządnej pracy.
    Polecam liceum, nie ma wielkiej różnicy między nim a gimnazjum, tak naprawdę. :3

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajna notka. A skośnookich z aparatem uwielbiam. Ilekroć takiego widzę, buzia sama mi się uśmiecha :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)