11 kwietnia 2013

[15] Z zamiłowania

Aiko już dwa razy pisała o J-rocku. Dziś chciałaby pozbyć się przedniej, bardzo dla niej ważnej literki „J” i opowiedzieć o ogólnym zamiłowaniu do muzyki. Nie wiem czy ktokolwiek odwiedza górne menu bloga, ale w powyższej karcie „informacja” w zakładce „Autorka” pisze następująco: „Jest uzależniona od muzyki, a konkretnie od J-rocku, ale też zwykłego rocku i jego odmian. Często słucha Three Days Grace, Sabaton, Linkin Park, My Chemical Romance, Crown The Empire, Escapa The Fate, System Of A Down, The Gazette, Dir en Grey, Mucc, Imaginary Flying Machine, One Ok Rock, LM.C, ScReW, Matenrou Opera, Miyavi i masę innych dobrych zespołów oraz wokalistów (jest ich naprawdę sporo).” Zdążyłam się przyzwyczaić, że większość uważa mnie za totalnie „zjaponizowaną” i nie dziwi mnie stwierdzenie „istota ograniczona muzycznie, słuchająca japońskich pioseneczek” - ostatnio usłyszałam takie słowa. -_- Cóż, niektórzy ludzie wciąż mało o mnie wiedzą, mam nadzieję, że nikt stąd tak nie uważa.

Nie lubię komercji, rzadko słucham radia, drażnią mnie piosenki wszystkim znane, czasem spotykam się z tym, iż znajomi czegoś słuchają, bawią się przy tym, śpiewają, a ja patrzę na nich ze zdziwieniem i takim trochę żalem, gdyż sama nie znam tego utworu. Nie mówię, że jestem zacofana, lubię muzyczne nowinki, obserwuję top listy, bo chcę być na bieżąco. Jednakże nie słucham, tylko „kontroluję”.

Jeszcze przekonasz czym jest muzyka”

Ach, te dawne czasy, kiedy to „chamskie wstrząsy słonia” okupowały moje słuchawki, były jakby to ująć... codziennością, ale też formą monotonności. Nie dało się słuchać, wyłącznie hip-hopu, więc dopełniało się go popem i ewentualnymi radiowymi kawałkami rockowych zespołów, które jednak rzadko znajdowały się na top listach.
O wspomnianym „przekonaniu się czym jest muzyka” doszło jakieś trzy, cztery lata temu. Gdy to mój onii-chan zapoznał mnie z brzmieniami Sabatona, wtedy nastała era metalu & rocku Aiko. To Sabaton był takim prekursorem i właśnie dzięki niemu, nie jestem osobą „ograniczoną muzycznie”. Dawniej nie rozumiałam tzw. przez wielu „darcia japy”, „ciężkich brzmień”, przykładowo Bless The Fall, ughhh ! Śmieszyło mnie to, gardzenie ludźmi „wyznającą inną ideę muzyczną”. Po prostu... Jak to kiedyś pisałam, otacza mnie komercyjna młodzież zmieszana z „dresowatym chamstwem” słuchającym rapu.
A taka ciekawostka, przed chwileczką czytaliście, że to dzięki bratu zaczęłam słuchać takiej muzyki. Możecie mi nie uwierzyć, lecz on sam jej nie słucha, są pojedyncze zespoły jak wyżej wymieniony Sabaton, czy nawet Apocalyptica, jednakże tylko wybrane utwory „koją jego ucho”. Sam wciąż uważa, że nie dorósł do takowych nutek.
Także co? Nie lubię radiowych melodyjek. Oprócz tego Aiko nie ścierpi polskiej muzyki. Nie lubię polskich wokalistów, nie słucham, omijam szerokim łukiem, tkwię w przekonaniu, iż... Może i nasz język jest melodyjny, ale ujmę to tak, znacznie łatwiej jest polubić coś obcego niż swojego, być może domyślacie się o co chodzi.
Na chwile obecną przyłapiecie mnie głównie słuchającej rocku i metalu. Mam wiele ulubionych zespołów, a te które najdłużej ze mną są to :

STAIND – metal alternatywny, rock alternatywny, heavy metal, (szeroko pojęta muzyka rockowa)
Za często Staind nie słucham, przyznaje się bez bicia, że z czasem się nudzą i wracam do nich tylko co jakiś czas.



LINKIN PARK – głównie rock, zespół chyba każdemu znany (poniżej jedna z najukochańszych piosenek)
Och ! Ile razy słyszałam ich każdy album, tyle razy nigdy się nie nudziłam, jednak muszę stwierdzić, iż ich pierwsze nagrania był najlepsze.


THREE DAYS GRACE – metal alternatywny
Myślę, że też dość znany zespół, uwielbiam wokal Adama Gontiera, bezbłędność pod każdym względem. Szkoda tylko, że jakiś czas temu opuścił zespół. 


SABATON – power metal, heavy metal
Zdecydowanie jeden z triumfatorów na mojej „play liście” . Ten szwedzki zespół szczycie się tematyką wojenną, historyczną i chyba za to go lubię, gdyż nie ma osoby nie znającej słynnych słów piosenki „Uprising” - „Warszawo walcz !”


MY CHEMICAL ROMANCE – szeroko pojęta muzyka rockowa
Na prawdę nie wiem jak długo jestem z tym zespołem, w sumie słuchałam go jeszcze przed „takim konkretnym zainteresowaniem się muzyką rockową”, uwielbiam w nim wszystko, a według mnie najlepszy album to „the black parade” i z niego właśnie pochodzi poniższa piosenka - jedna z ulubionych.


SKILLET – rock alternatywny (w pewnym sensie odnosi się do chrześcijaństwa, nawiązuje do wiary)


APOCALYPTICA – metal alternatywny
Ogólnie rzecz biorąc lubię w nich wykorzystywanie elementów symfonicznych, muzyki poważnej, instrumentu takiego jak wiolonczela.


ESCAPE THE FATE – post hardcore, metal alternatywny 


Skusił się ktoś na przesłuchanie powyższych nutek? Mam nadzieję, że choć trochę przypadły Wam do gustu. Dla mnie muzyka jest ogromną częścią życia. Słucham jej na okrągło. Kiedyś gdy byłam mała, bardzo dużo śpiewałam, męczyłam tym swoich domowników. Zawsze powtarzałam, że chce śpiewać. Wyrzucają mi te zamierzchłe czasy, gdy pytałam leżąc w łóżeczku: „mogę lalala?”, aż mi wstyd! Obecnie tego nie robię, gdyż nie śpię w łóżeczku, no i może też dlatego, że mogliby doznać głębszego urazu słuchu. Chociaż niektórzy uważają, że "coś tam umiem zaśpiewać". Lubię to, lubię śpiewać, ale nie lubię dzielić się tym za bardzo z innymi, nie przepadam za publiką.
Od ponad 5 lat gram na gitarze, zaczęłam od klasyka, a w ubiegłe wakacje przerzuciłam się na akustyka. Jestem samoukiem, mimo że początkowo chodziłam na lekcje, to szybko zrezygnowałam i do tej pory „kształciłam się we własnym zakresie”. Teraz wygrażam się rodzicom, iż jeśli uda mi się, w te wakacje złapać jakąś pracę, to nie pogardzę kupnem gitary elektrycznej - kosztowna inwestycja niestety. Hai! Strzeżcie się wrogowie ostrych brzmień! Oczywiście mama bezskutecznie chce mnie odwieść od tego pomysłu, zasłania się rachunkami za prąd (uważa, że sprzęt „zżera” dużo prądu), a tak naprawdę nie ma ochoty słychać „elektryki” za ścianą.

O muzyce mogłabym pisać godzinami, mogłabym pisać o swoich ulubionych zespołach, mogłabym przybliżać wam ich genezy, ich składy, i to i owo, ale dziś już Was męczyć nie będę. Jeśli ktokolwiek przeczytał całą tą przedługą notkę to gratuluję. Teraz ja ne kochani ! Macie wolne w czytaniu Aiko do końca następnego tygodnia.

22 komentarze:

  1. Linkin Park słucham i mają całkiem fajne brzmienie - reszty nie kojarzę, ale przesłuchałam i też fajnie się słucha! ^^ Też uwielbiam muzykę, no i MP3 słucham na okrągło, szczególnie japońskich utworów, chociaż ostatnio to różnych.... We wakacje mam zamiar uczyć się gry na gitarze, bo teraz z czasem kiepsko ;P Ale ogólnie to bez muzyki życie byłoby nudne ;****

    OdpowiedzUsuń
  2. Sabatonem codziennie męczył mnie mój współlokator i jak zespół lubiłam tak teraz go słuchać nie mogę ;) przejadło mi się.
    Od podstawówki słuchałam rocku i metalu, tak mi pozostało, chociaż teraz uzupełniany jest przez inne gatunki muzyczne, więc już nie jestem true ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ta notka jest najlepszą z twoich notek!
    Kocham: Linkin Park, Sabaton i Skillet, z Sabatonem i Skilletem zapoznał mnie mój kolega, Linkin Park już od dawna brzmi w mojej głowie:) Właśnie zamierzam zrobić u sb oddzielny wpis o Sabatonie bo moim zdaniem są geniuszami! Jak pierwszy raz usłyszałam piosenkę Uprising, popłakałam się bo wiedzą więcej o powstaniu niż my:/
    Do takiej muzyki naprawdę trzeba dorosnąć...a ja jej słucham zazwyczaj jak mam zły humor:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem bardzo tolerancyjna wobec muzyki, a gdy ktoś się mnie pyta, czego słucham, to nie potrafię odpowiedzieć. Zbyt dużo tego w moim życiu, ale przeważa rock i pop, bo ja jednak jestem dość na bieżąco z hitami czyt. słucham, znam i wgl. Może nie wszystkiego, ale jednak spora większość. Metalu nie słucham, jakoś - no nwm. Są co prawda utwory, które jestem w stanie wysłuchać, ale w uwielbienie raczej nie popadnę, jakoś nie czuję tej muzyki. Och, ale Three Days Grace to najlepsze co może być. <3 I tylko Adam, ech... ;( Przyzwyczaiłam się do jego głosu i jakoś tak dla mnie ten zespół bez niego, to już nie to samo. Apocalypticy znam tylko tę piosenkę, którą podałaś, ale muszę przyznać, że jest bardzo w moim guście i już od dłuższego czasu zadomowiła się na moim telefonie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśni należe do takich osób nie słuchających radia. Część piosenek, które leca w radio poznaje po prostu od znajomych, ale to tylko część. Z zespołów wymienionych przez ciebie znam większość. Ale najbardziej chyba lubie apolapyptice i my chemical romance. Podoba mi się połączenie perkusji i instrumentów smyczkowych. Czasami zdarza się,że słucham jakiś lekkich piosenek metalowych,że tak powiem. Po prostu nie lubie tego "darcia japy". Miałam taki pomysł,żeby w wakacje znaleźć jakąs pracę, ale chyba jej nie znajde. W tym wieku to bym chyba mogła tylko ulotki roznosic, a do roznoszenia ulotek jest mnóstwo osób.

    OdpowiedzUsuń
  6. Muzyka łączy pokolenia ;)
    Muzyka pozwala uwolnić się od codzienności ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Załączone wyżej piosenki przesłucham później ,ale co zabawne: DZIĘKUJĘ :D
    Przypomniałaś mi zespół, którego od jakiegoś czasu słuchałam (Byłam wtedy po tej dobrej stronie YT)
    Teraz z przyjemnością oddam się tej muzyce ;3
    Zapraszam na kolejny rozdział u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. No, ja w sumie na początku ozdabiałam te po butach, ale teraz jakoś wolę kupić. Na przykład w tym sklepie Kik przy Galerii są śliczne pudełeczka nawet po 2,50! :D Ostatnio kupiłam takie z sarenkami, urocze że hej. :D I no, możesz być dumna z tego, jakiej muzyki słuchasz :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Co do tego słuchania "elektryki" za ścianą, to jest podobno coś takiego, że kupuje się jakieśtam słuchawki, zakłada na uszy i normalnie się gra, tyle że tą grę słyszysz tylko ty w słuchawkach, a ogólnie jest cisza ^.^
    Ja słucham radia. Piosenki, które tam lecą i są aktualnie "na topie" nie zawsze mi się podobają, ale czasem naprawdę coś mi się spodoba;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Powiem szczerze, że nie znam jedynie pierwszego i ostatniego zespołu, których nutki wrzuciłaś w notkę. Reszta jest zacna, lubię posłuchać tego typu muzyki, czasami, kiedy potrzebuję takiego "pierdolnięcia energii" :3

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój brat słucha Sabatona, ja tylko My Chemical Romance.
    Tak poza tym bardzo fajny blog, zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzięki :) tak to już chyba jest, że część teściowych to przekleństwo kobiet ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Notka ciekawa i podziwiam za pomysł :) i takich ludzi się ceni, którzy nie robią tego co wszyscy, tylko tworzą coś indywidualnego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ano, często Ci, którzy zarzucają nam ograniczenie muzyczne i nietolerancje często sami są ograniczeni i nietolerancyjni.
    Ogólnie sama miłuje się w roku, co nie zmienia faktu, że odrzucam inne gatunki muzyczne. Powiedzmy sobie szczerze: najlepszy zespół po słuchaniu x czasu może się znudzić.
    Ach, jeżeli umiesz dać głos to mnie możesz 'pokatować' ;>
    Hahaha, nie martw się. Większość rodziców niezbyt zadowolonych z gitary elektrycznej swojego dziecka ;>

    OdpowiedzUsuń
  15. z wyżej podanych najbardziej lubię MCR :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Naprawdę notka pracochłonna i rzetelna, jednak moje serce nie bije mocniej w rytm takiej muzyki. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Hm, nie slucham j-rocku. ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Hejka ;3
    Czytałam zakładkę "autorka" i już od dłuższego czasu zdawałam sobie sprawę, że nie ograniczasz się jedynie do japońskiej twórczości. Ale nawet jeśli by tak było, to co z tego? Japońska muzyka jest świetna, ma wiele gatunków tak samo jak polska czy angielska, więc co jest w tym złego? .___.
    Hah, a ja słucham chyba wszystkiego xD Nawet komercyjne hity do mnie przemawiają. :P
    Lubię rock, ale za typowym metalem już nie przepadam. Nie mogę się skupić, gdy ktoś w słuchawkach się tylko drze i drze ;___; Ale nawet coś z tego gatunku czasami przypadnie mi do gustu ;)
    Kocham Linkin Park, Three Days Grace i Skillet *-* Kiedyś miałam na nich totalną fazę, jeszcze sporo piosenek odnajduję na dysku. ^^ Reszty zespołów raczej nie słucham, choć kilka kojarzę.
    Przesłuchałam wszystkie piosenki, ale jakoś nie każda mi się szczególnie spodobała. Pewnie musiałabym jej przesłuchać kilka razy, żebym ją polubiła :P
    Kupuj gitarę elektryczną! Mój kolega ma dopiero 13 lat, a potrafi odtworzyć dosłownie identycznie znane hity rockowe, jak np. Nothing Else Matters Metallici. ^^
    ;***

    OdpowiedzUsuń
  19. nom nie mogę :P
    chyba Google ma na mnie focha :D
    czekam na nowego posta!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie dziś akurat w szkole nie było, ostatnio kiepsko się czuję. Ale cieszę się że wątpliwości zostały rozwiane. :D Mam nadzieję że we wrześniu przekonasz się, że naprawdę dobrze wybrałaś. :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)