28 czerwca 2013

Liebster Blog Aword - nominacja (4)

Zostałam ostatnio oTAGowana przez Yukari-chan. Dziękuję Ci bardzo za tą nominację i przyłączam się do zabawy!


1.Masz jakiegoś ulubionego swojego aktora, który według Ciebie jest najprzystojniejszy na świecie i pozwalasz nikomu powiedzieć o nim złego słowa?
Nie, niestety, albo i stety, nie mam żadnego idola wśród aktorów, swoich ulubieńców mam jedynie w muzyce (wielu idoli!), jednak nie wielbię ich za to, że są przystojni, pięknie i gładcy, ale za ich talenty, pasję i muzykę. 



2.Uczysz się albo chciałabyś uczyć się języka japońskiego? Jeśli się uczysz to na jakim poziomie jesteś?
Uczę się. Uczę się jakoś ponad rok, sama. Zakupiłam podręcznik, który prawdę mówiąc nie wiele mi się przydaje, nieudany zakup, gdyż znaczną większość jego zawartości umiałam przed głębszym zapoznaniem się z zagadnieniami. Nie wspomnę o widniejących tam błędach... Dlatego częściej korzystam ze stron jak benkyo.pl czy też japonka.pl. Na jakim jestem poziomie? Podstawa oczywiście, nie umiem swobodnie rozmawiać, wciąż mam ubogie słownictwo, znacznie lepiej idzie mi pismo i czytanie w kana. 

3.Jaka jest Twoja ulubiona forma komunikacji? Korzystasz z gg?
Komunikatorom takim jak Gadu Gadu mówię wielkie tak, acz nie jestem jakoś specjalnie gadatliwa. Nie lubię nachalności osób, za którymi niezbyt przebadam (niestety wielu takich na liście). Nie lubię głupiej rozmowy typu: „Ohayou, genki kei? Yo, genki desu.” , dziękuję – koniec konwersacji. Najczęściej „siedzę na niewidoku” bądź „nie przeszkadzaj”. Zazwyczaj to ja zaczynam rozmowę, i ja ją kończę. Dlaczego? Ano dlatego, że Aiko piszę, gdy ma jakaś konkretną sprawę do omówienia, lubię konkrety, nie lubię tzw. lania wody i bezsensownego „co tam”.
Oprócz gg uwielbiam sms'ować, mailować i wypisywać bzdury na twitterze. Myślę, że te środki komunikacji znacznie bardziej do mnie trafiają. No i oczywiście kocham rozmawiać „na żywca”. Nienawidzę komunikacji dzwoniąc przez telefon i skype(a?) głównie z tego względu, że przy pisaniu lepiej się myśli, ma się na to czas... Nie przepadam również za facebookiem.

4.Dlaczego prowadzisz bloga? Jak zaczęła się Twoja przygoda z blogowaniem?
Oj... Prowadzę bloga, ponieważ to jedyne miejsce, gdzie mogę podzielić się swoimi zainteresowaniami z innymi ludźmi. Mieszkam w bardzo małej miejscowości i to jedyne miejsce, gdzie mogę znaleźć ludzi podobnych do siebie. Dzięki blogerom wielu rzeczy się nauczyłam, wielu też pewnie zdążę się nauczyć. Poza tym blog swego czasu stał się moim małym (kolejnym już) hobby – lubię pisać nie tylko notki, ale też z blogerami. 
A jak zaczęła się moja przygoda z blogowaniem? Może to trochę zabawne, ale zaczęło się od serialu „Klub szalonych dziewic”. Był tam motyw (cichej) blogerki, piszącej jakieś erotyczne opowiadanie. Zainspirowało mnie to, pomyślałam, że blog mógłby być fajnym sposobem na umilenie sobie czasu spędzonego w internecie. Zakładając bloga miałam tylko jeden zamysł, mianowicie prezentowanie swoich plastycznych prac. Nigdy nie miałam zamiaru pisać tak jak teraz (aż dziw, że tak swobodnie się rozpisuję na dwie strony w wordzie, następnie muszę wszystko korektować, byście choć w połowie mnie przeczytali, a nie stwierdzili, iż za dużo piszę i ominęli moje wypociny, ale zdaję sobie sprawę, że duża, duża większość nie doczytuje moich wpisów). Bałam się tego, gdyż byłam wielkim „dys...”, nie umiałam ortografii, poprawnie sklecać zdania, gubiłam literki, w sumie nadal tak jest, jednakże jak to mówią ćwiczenia czynią mistrza... W końcu się jednak przemogłam i na moim sentymentalnym ryssiku powstawały również notki opisujące a&m, lub serie „zrób to sam” inaczej najzwyklejsze tutoriale np. z origami. Ryssik był wielkim eksperymentem, stawiałam tam swoje pierwsze graficzne kroki, uczyłam się robić nagłówki, szablony. Praktycznie w ogóle nie bazowałam na kodach css i html (jak tu na blogspocie), a wyłącznie na grafice gimpowej. Blogowałam na witrynie bloog.pl, a zrobienie tam konkretnego wyglądu było wielkimi kombinacjami, czasem wręcz fartem. Wp miało, ba, nadal ma (nie żebym robiła jakąś antyreklamę, ale prawda jest takie, iż stał się tam syf, szczególnie po tych majowo-czerwcowych zmianach) błędów, więc raz coś wychodziło, a raz nie. Oprócz tego tam zdobywałam pierwsze kontakty z blogerami. Pamiętam swoją pierwszą wymianę mailową ze zbuntowaną nastolatką, która pisałam mi naprawdę wiele o swojej osobie. Pierwsze internetowe rozmowy z otakowcami. 
Ach... Mogłabym pisać i pisać. Blogowanie strasznie na mnie wpłynęło, nauczyło kultury w sieci i w ogóle wiele rzeczy... Się rozpisałam ^_^' Gemen! 

5.Twój sposób na upał? Co wtedy robisz? Jak radzisz sobie z upałem?
Nie lubię upałów, nie lubię słońca, nie lubię się opalać i w ogóle dużo nie lubię w lecie, nie lubię tej pory roku. Wolałabym, by wakacje były na wiosnę. A w upalne dni zakopuje się w chłodnych murach domu, daleko, daleko w swoim pokoiku głównie czytam książki, rysuję, piszę, uczę się, oglądam wtedy dużo anime i piję zimną zieloną herbatkę – mniam! 

6.Jeśli spotykasz się z przyjaciółmi, to gdzie najczęściej chodzicie? Co robicie?
Prawda jest taka, że niezwykle rzadko spotykam się z przyjaciółmi... Wszystko dlatego, że mieszkam poza miejscowością, gdzie chodzę (teraz chodziłam) do szkoły. Niby daleko nie jest, bo jedynie parę kilometrów, natomiast głównym problemem są dojazdy. Autobusy co parę godzin, rower czy „iście z buta” odpada, bo jak Wiecie mam chore kolana, dlatego głównym miejscem spotkań była szkoła. A jeśli nie szkoła? Czasem gdy najdzie nas wielka ochota na spotkanie to muszę się pokłopotać dojazdem, co kompletnie niszczy mi system dnia. Najczęściej przesiadujemy w parku i gadamy, gadamy i jeszcze raz gadamy! Nieraz umawiamy się na jakiś wypad do W-ch, wtedy przechadzamy się po sklepach, galerii, idziemy do kina, na pite czy tosty – kolejno, mniam! 

7.Jakie jest Twoje największe marzenie?
Myślę, że to nie będzie ani trochę zaskakujące. Największe marzenie jest związane z Japonią. Bardzo chciałabym nauczyć się płynnie japońskiego, wyjechać, studiować, mieszkać, pracować. To bardziej realne marzenie... 
A najlepiej to urodzić się na nowo z tymi samymi rodzicami i bratem, babcią, dziadkiem, pradziadkiem, psem, papugami, domem, pokojem, świadomością wszystkim wszystkim, ale być w skórze Azjatki. Mieć piękną cerę, czarne, lśniące włosy, skośne oczka i stać się gejszą. Zakładać barwne kimono, umieć parzyć herbatę i cudnie tańczyć. Ot, takie bardzo nierealne marzenie... Może ktoś mnie kiedyś wysłucha i w następnym życiu sprawi, by te życzenie stało się rzeczywistością, tylko... Co będzie jeśli zacznie mnie interesować kultura Europy?

Teraz zapraszam do zabawy następujące osoby:


A oto pytania do Was:

1.Jakiej słuchasz muzyki? Dlaczego właśnie takiego gatunku?
2.Jaki talent chciał(a)byś posiadać?
3.Twoje najbardziej nierealne marzenie?
4.Czy kiedykolwiek oglądając jakiś film, serial, anime, czytając książkę, komiks tak bardzo wczułe(a)ś się w bohatera, że nie mogłe(a)ś przestać myśleć o nim bądź o sytuacji w jakiej się znalazł? Co to był z tytuł?
5.Optymista, realista czy pesymista?
6.Zobaczyłe(a)ś swojego idola, co robisz?
7.Psiarz czy kociarz? Dlaczego?


[P.s.] A juto okaże się, czy zostałam uczennicą Zespołu Szkół Politechnicznych "Energetyk" w Wałbrzychu ^^

Od dziś nie tylko użytkownicy twittera mogą poznawać bliżej pasje Aiko, ale również użytkownicy facebooka. Mimo że nie przepadam za tym portalem społecznościowym, to zdecydowałam się na utworzenie fan page Aiko Word. Zapraszam Was serdecznie do polubienia strony. Mam nadzieję, że pomoże mi ona w zdobyciu kolejnych czytelników bloga, ale też, że będziecie mogli lepiej zapoznać się z moją pasją. Oby odwiedzanie owej strony było dla Was wielką przyjemnością. Ponadto proszę, jeśli ktoś z Was posiada fan page, piszcie, podawajcie linki z chęcią odwdzięczę się tym samym (lajkuje jedynie przez stronę na facebooku, nie jako prywatna osoba).

31 komentarzy:

  1. Ciekawe ciekawe ^ ^ Powodzenia i trzymam kciuki za szkołę ;) Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  2. Nienienie... Z Guettą mi się to nie kojarzy... Może kiedyś mi się skojarzy z jakąś konkretną piosenką? ^ ^ Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuje za takie obfite odpowiedzi ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. hej:) dzięki za komentarz u mnie - mi właśnie glukozaminę polecił lekarz twierdząc,że pomaga a tabletki dostalam za darmo więc wypróbuję:)i zdam Ci relacje;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurczę, jesteś z okolic Wałbrzycha? To tak jak jaxd No, może nie są to takie bardzo bliskie okolice, ale pociągiem ode mnie jest to gdzieś z 20 minut;)

    I trzymam kciuki, żeby udało ci się dostać do szkoły, którą sobie wybrałaś;) Można spytać z ciekawości, jaki kierunek?

    Fanpage również polubiłam. Też się zastanawiam, czy nie założyć swojemu blogowi, ale to może, jak w końcu trochę ruszę z blogowaniem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubie ten portal społecznościowy jakim jest facebook. Ale też nie jestem osoba, ktora całymi dniami przesiaduje na nim. Sama żadnego fan page nie mam,po prostu nie czuję potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki za szkołę! Masz szczęście-taka wyrazista pasja, a ja tylko błądzę między oceanami... Zaczęłam pisać bloga tak na poważnie, zapraszam, jeśli chcesz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś już byłam na Twoim blogu i nie wiem z jakiego powodu nie zaobserwowałam. :D
    Teraz, kiedy znów na niego trafiłam na pewno nie zapomnę tego zrobić ! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Powodzenia w dostaniu się do nowej szkoły! Trzymam kciuki <3
    Jezusie, jaki tagowy esej XDDDD. I powiem ci... że też nie lubię się opalać. I zazdroszczę z japońskim. Ja nie mam motywacji do kany xd.
    Dziękuję za otagowanie ^____^!

    OdpowiedzUsuń
  10. Też mam gdzieś tak do Wałbrzycha ok. 30 km, ale właśnie mieszkam dokładnie od drugiej strony, bardziej w okolicach Świebodzice- Świdnica. Do szkoły chodzę właśnie do Świdnicy, bo mieszkam w małej miejscowości, gdzie nie ma szkoły średniej. Kiedyś chciałam iść do Wałbrzycha na kierunek hotelarski, ale Świdnica jest bliżej, więc poszłam tam;)A profil technika organizacji reklamy jest bardzo ciekawy, moja koleżanka się na takim uczy.

    A nowa notka powinna być dzisiaj u mnie, ale to dopiero pod wieczór.


    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, do Hotelarki. Ale szczerze mówiąc, nikomu bym tej szkoły nie polecała, hahaxd Okej, może daje duże możliwości, ale to co się tam dzieje, czasami przerasta ludzkie pojęcie. Dobrze, że został mi jeszcze tylko rok.

    Miałam też 3LO w Świdnicy na swojej liście, gdy wybierałam szkoły, ale na ostatniej pozycji. Chciałam chyba iść tam na profil humanistyczny, nie pamiętam już zbyt dobrze. Dawno to byłoxd A na drugiej pozycji miałam Technikum Ekonomiczne w Świdnicy i profil technika organizacji reklamy, na który właśnie poszła moja koleżanka.

    No ja właśnie z kolei musiałam postawić na Świdnicę, bo z kolei do Wałbrzycha mam gorszy dojazd. Od siebie to w sumie tylko pociągiem, ale nie jeżdżą one aż tak często.

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja fun page nie posiadam, a na facebooku rzadko bywam (tylko studia), a we wakacje to jeszcze mniej tam będę zaglądać.... Ale dobry pomysł takie coś założyć muszę przyznać ;) Przypomniało mi się, ze muszę odpowiedzieć w nn na tag Naji ^^ Trzymam kciuki abyś się dostała do tej szkoły ;*****

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiem, bo super pytanka. :D
    A tego, w energolu też jest trochę chamstwa, a na pocieszenie Ci powiem że plastiki na reklamie to najczęściej odpadają w pierwszym roku, także nawet jeśli byś trafiła z nimi do klasy, to ten roczek jakoś zniesiesz. :D I na pewno znajdziesz kogoś kto też takich nie trawi, gwarantuję . :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Owszem, są zagraniczne staże i wymiany. Ale niestety, to czy na nie pojedziesz, zależy od tego jak się ustawisz. Jeśli nie jesteś lizusem i pupilkiem nauczycieli, to twoje szanse spadają gdzieś do 0,00001%, żeby się dostać na jakikolwiek kurs czy staż. I w ogóle się z tym nie ukrywają. Przykładem jest chociażby moja koleżanka z klasy, która jest typowym lizusem i chociaż uczniem jest totalnie przeciętnym, to ukończyła chyba wszystkie możliwe kursy w szkole i dwa razy brała udział w zagranicznej wymianie. A inne osoby, które uczyły się dużo lepiej od niej i miały niezłe osiągnięcia również na innym polu, były notorycznie odrzucane tylko dlatego, że mówiąc brzydko, nie wchodzili nauczycielom w tyłek.

    Przyznam, że musiałam się trochę zniżyć do poziomu lizusostwa, ale też w końcu chciałam skorzystać z czegoś, co oferuje szkoła. I jak widać poskutkowało, bo udało mi się dostać na miesięczny staż za granicą.

    OdpowiedzUsuń
  15. No to się nieźle rozpisałaś. Takie tagi naprawdę pozwalają poznać dobrze bloggera. I pozytywnie, że założyłaś konto na fb.
    ____________________
    Jak mawia Dumbledoore: jeśli ktoś w Hogwarcie na pomoc zasłuży, zawsze ją dostanie. ;) Ja posiadam niesamowitą grupę. Nie ma wyścigu szczurów, wszyscy sobie pomagamy. Jak trzeba pojechać do innego miasta i przez pół dnia pomagać koleżance w ustawianiu licencjatu do druku - robi się to. Jak trzeba wykonać dla kolegi instrukcję, w jaki sposób obsługuje się dany program, robi się to. Jak trzeba było się przygotować na zajęcia, a jedna z nas nie mogła, bo miała problemy rodzinne albo nawał obowiązków w pracy - wpisuje się ją na listę osób, które wykonywały zadanie i wciska notatki, aby szybko ogarnęła i mogła się z nami zaprezentować, choćby minimalnie. Zero zawiści. Współpraca, wsparcie i rodzinna atmosfera. Taką grupą jesteśmy. :) Wszyscy wyznajemy taką zasadę. W życiu by mi przez myśl nie przeszło, że mogę od kogoś z nich nie odebrać telefonu, nie doradzić albo wyłączyć telefon i zostawić ich bez pomocy.

    OdpowiedzUsuń
  16. jasne, że polubię ale hmm jak na razie z mojego konta na fejsie nie moge nic lubić eh:/

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny blog :>
    Na pewno zajrzę częściej.
    Zapraszam do siebie!
    Na swoim blogu będę umieszczał swoje nagrania coverów, różnych piosenkek.

    http://adrianfrydrych.blogspot.com

    Obserwujemy? Ja już! ;>

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziękuję ^^ muszę nadrobić zaległości spowodowane wizytą mamy ^^

    OdpowiedzUsuń
  19. Też idę do nowej szkoły, wiem co to za ból :)Dzięki za nominację, ale odpowiem w komentarzu, ponieważ bloga mam literackiego i nie chcę zapychać go pisaniem o mnie. Opowiadania są 100 razy ciekawsze.

    1.Jakiej słuchasz muzyki? Dlaczego właśnie takiego gatunku?

    Rocka. jest kompletnie oderwany od rzeczywistości, jest buntowniczy i emocjonalny. Czyli taki jak ja. Najbardziej lubię zespół Led Zeppelin za dzikie wrzaski i piosenkę ,,Steawing to Heaven"
    2.Jaki talent chciał(a)byś posiadać?

    Ogólnie mówiąc, chciałabym być ładna, niska, dobrze śpiewać, świetnie gotować i nadawać się do pracy w biurze. Ale to jedna połowa mózgu. Druga (to marzenia bardziej realne)chce genialnie pisać, zwłaszcza wiersze i prowadzić życie nieuporządkowane, dzikie i nieodpowiedzialne.
    3.Twoje najbardziej nierealne marzenie?
    Jak wyżej: genialnie śpiewać. Kochać muzykę i nie mieć słuchu to najgorsze przekleństwo!

    4.Czy kiedykolwiek oglądając jakiś film, serial, anime, czytając książkę, komiks tak bardzo wczułe(a)ś się w bohatera, że nie mogłe(a)ś przestać myśleć o nim bądź o sytuacji w jakiej się znalazł? Co to był z tytuł?
    Film o moim ulubionym poecie, Rafale Wojaczku. Tytuł: ,,Wojaczek". Genialny obraz, prawie bez słów bo głos się zacinał, całkowicie niszowy i jednocześnie tak przygnębiający i wymagający najwyższej wrażliwości. Daje w czapę, powiedziałaby moja mama.

    5.Optymista, realista czy pesymista?
    Optymista i pesymista, nigdy nie realista. Jestem połączeniem dwóch osobowości, całkiem się wykluczających.

    6.Zobaczyłe(a)ś swojego idola, co robisz?
    Lece po wodę święconą- on nie żyje od ponad 40 lat! A jest nim Edward Stachura, poeta i marzyciel pokolenia naszych babć, wspaniały człowiek z wielkimi ideałami. Które ludzie ,,olali", a on popełnił samobójstwo, mimo że naprawdę kochał życie.
    7.Psiarz czy kociarz? Dlaczego?
    Koniarz. Z przyzwyczajenia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Facebook to ogromnie uzależniające zło i to mnie w nim przeraża.

    OdpowiedzUsuń
  21. No to zaraz dostaniesz lajka ode mnie;D
    Zapraszam do sb,pomożesz w wyborze?:)

    OdpowiedzUsuń
  22. nn u mnie, dzięki bo dałaś mi świetny pomysł i też założyłam w końcu Funpage ^^ No i klikłam cię w ulubionych oczywiście ;))

    OdpowiedzUsuń
  23. dlatego ja na gg ciągle się ukrywam, bo mnie ludzie irytują :D

    OdpowiedzUsuń
  24. A no jesteś trochę inna skoro lubisz Japonię a nigdy nie zasmakowałaś azjatyckiego jedzenia. :D No ale cóż każdy ma swoje smaki. ;) No angielski moim czarnym koniem nie jest.. ale właśnie dzięki pisaniu notek w dwóch językach, ciągle go używam i przy okazji szkolę. ^^

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie niestety objawia się to na tle nerwicowym, więc związane jest to raczej z chęcią wiecznego układania, przekładania i porządkowania różnych rzeczy, mimo ogólnego braku porządku ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Slytherin nie pasuje do mnie. ;w; A Ravenclaw... No kurczę, Luna tam była, a ja ją naprawdę bardzo lubię. :D Krukoni górą, ot co! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozumiem. Pewnie, że nie ma co robić z siebie frajera. Jak ktoś chce tylko wyciągnąć jak najwięcej dla siebie, a nic nie chce od siebie dać, to faktycznie nie ma co w ogóle czasu tracić. U nas działa to właśnie tak jak pisałam wcześniej, bo wszyscy są bardzo nastawieni na współpracę. Jesteśmy w grupie bardzo silni i to naprawdę fajne, że się wspieramy. Aż mi żal, że prawdopodobnie od października opuszczam moich.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zimna zielona herbata, pycha! (:

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)