23 lipca 2013

[28] "Panda and Hedgehog"

Rok produkcji: 2012; Liczba odcinków: 16; Gatunek: Komedia, Romans, Dramat

Pan Da Yang (Panda) jest właścicielką niewielkiej cukierni „Panda Cafe”, jednakże nie posiada dobrego cukiernika, dlatego interes nie prowadzi się zbyt dobrze. W końcu postanawia zwolnić dotychczasowego pracownika, zawiesić działalność i chce się zatrudnić w Saint Honore (wielka, znana cukiernia). Nieoczekiwanie w jej kawiarni zjawia się Ko Seund Ji (Jeż). Już na samym początku zachwyca Pandę swoimi zdolnościami, ale czy faktycznie pomoże dziewczynie w wypromowaniu cukierni i spełni swoje marzenie o dorównaniu Saint Honore? W tym samym czasie z Ameryki przyjeżdża Choi Won II, syn właścicieli wielkiej cukierni. Planuje przejąć rodzinny interes, ale póki co musi zadowolić się prezesurą w firmie. Zauważa CV Pandy wśród podań o pracę. Rozpoznaje nazwisko. Okazuje się, iż ta była jego przyjaciółką z dawnych szkolnych lat...


Panda jest niesamowicie pozytywną osobą.
Drama należy do tych przyjemnych romansideł, które łyka się za jednym razem. Fabuła jest banalna, bo kto by się nie domyślił, że powstanie trójkącik między przedstawionymi wyżej bohaterami, ale też nie jest to przeciągane przez całe 16 odcinków. Panda na samym początku „bawi się panami”, lecz po jakimś czasie zrozumie kogo naprawdę kocha i wybiera odpowiedniego partnera. 
I jak to bywa w takich opowieściach, jest masę sprzeczności. Pogmatwana historia ludzi młodych, niedoświadczonych (czy mogę tak nazwać 28/26-latków?), błądzących, nieporadnych. Trochę to przerażające, że ta drama jest tak bardzo dziecinna. Napotykamy tu coś w stylu: „Mam 28 lat i boję się pocałunku chłopaka, który mi się podoba”. Czy tylko ja żyję w innej rzeczywistości, gdzie czegoś takiego nie ma? Może jestem z lekka dziwna.

Prawda, że słodki?
Śmiechu było co niemiara. Podczas oglądania dramy można uśmiać się do łez, ale też rozpłakać z zażenowania czy też smutku (dlaczego wszystkie bohaterki dalekowschodnich dram muszą być takie głupie?). Mimo wszystko wciągnęłam się w ową opowieść, prawie za każdym razem, gdy kończył się odcinek (a kończył się jak zwykle na ważnym momencie), z chęcią sięgałam po następny. Historia prymitywna, nie powiem że nie, ale czy to ważne, czy nie chodzi o emocje?
Tak wiele ciast, ciasteczek... Mniam! Ślinka ciekła przy scenach w kuchni! A te wszystkie pysznie wyglądające smakołyki przygotowuje nie kto inny jak Donghae, z którym już się spotkałam w tajwańskiej dramie „Skip beat” (na blogu pojawiła się recenzja anime o tym samym tytule). Przystojny i równie słodki jak serialowe wypieki.

Choi Won Yi
Oczywiście jeśli chodzi o bohaterów to Jeż i Panda są pionierami dla Aiko. Prócz nich bardzo łatwo zdobyła moją sympatię przyrodnia siostra Choi Won II – Choi Won Yi. Kopnięta optymistka, dzięki swojej energii mogła by wskrzesić nawet trupa. Park Byung Moo – dziadek i mistrz wszelkich wypieków, prowadzący małą przydrożną piekarnię Byung Moo. Jednakże dużo więcej było tych „nielubianych postaci przez Aiko”. Sam Won II chociażby, niespecjalnie go polubiłam. Kang Eun Bi, pracownica Saint Honore, zakochana w swoim prezesie. Klasyczna zawistna zdesperowana dziewczyna, pragnąca zdobyć swojego ukochanego. A także Choi Jae Kyum i Hwang Jung Rye właściciele dużej cukierni. Serialowe małżeństwo, którego zwyczajnie nie da się polubić.

Po zakończeniu miałam wielki niedosyt. Oczywiście Aiko nie przypadły do gustu ostatnie minuty... Ależ marudna.... Nie pamiętam by w jakiejkolwiek oglądniętej dramie czy anime zakończenie mnie ujęło. Może jestem osobą, która potrzebuję jasności, pięknego zakończenia z happy endem lub brutalnej śmierci wszystkich bohaterów, ughhh, zagroźmy bombą atomową i zostańmy dyktatorami całego świata, dobrze?! A na poważnie, brak konkretnego zakończenia...

Podsumowując. Przed Wami drama z serii kupa śmiechu, delikatne wątki miłości, poważne problemy i wszyscy żyli długo i szczęśliwie.
Ocena 8/10


Nie mogła znaleźć, żadnego przyzwoitego trailera, więc wrzucę fragment pierwszego odcinka na zachętę :)



Jak widać od wczoraj jest nowy wygląd bloga. Miałam już dość tego "nadkolorowego tła" i postanowiłam przenieść się na biel. Prawdopodobnie będę tu jeszcze coś zmieniać... Zobaczymy. Nagłówek jest, jak pewnie widać, rysowany przeze mnie - sam gimp. ^__^

Kiedyś
Teraz
Z dnia: 23.07.2013

26 komentarzy:

  1. Lubię takie dramy ^^
    Trzymaj żebym w ogóle znalazła ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się ta zmiana. ;)
    Jeśli chodzi o dramy, to jeszcze żadnej nie oglądałam, ale planuję to zmienić. Może zacznę właśnie od tej... :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja jestem hmm na jakimś odcinku ale nie wiem już którym-przerwałam tą dramę jakiś czas temu :P trzeba to nadgonić

    OdpowiedzUsuń
  4. Kolejna drama, którą mam zamiar kiedyś obejrzeć i znów Twoja recka utwierdza w przekonaniu, że warto ^^ Stronkę Facebooka już dawno polubiłam.... a tło jest nawet lepsze niż poprzednie! Przez nowy szablonik blog Aiko wygląda na bardzo uporządkowany ;)) Mi się podoba ;******

    OdpowiedzUsuń
  5. Rzeczywiście, nowy szablon jest lepszy, bardzo przejrzysty, a Twoje rysunki w gimpie są wręcz kultowe, dobrze, ze je wykorzystałaś. Co do dramy nie mam nic do powiedzenia, bo po prostu nie oglądam. Czołem

    OdpowiedzUsuń
  6. Hmm zaciekawiłaś mnie, a ten aktor rzeczywiście słodki. Niestety moja ochota na jakiekolwiek dramy koreańskie jest już chyba całkowicie wyczerpana, więc podejrzewam, że ten tytuł będę odkładać i odkładać i odkładać... Ładny wygląd, choć ja bym coś jeszcze dodała ;) Trochę za pusto jest jak dla mnie, ale to tylko takie moje małe zdanko ;p Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Twojego komentarza-mi też nowy wygląd przypadł do serca, teraz robię już tylko poprawki. Masz szczęście z tą gitarą- mi rodzice nawet nie pozwalają pomarzyć. Poszukaj w necie jekiejś taniej gitarki-ja znalazłam za 600 zł (używana, razem z piecykiem) plus 80 zeta za takie tam bajery, przełączniki itp. Ale to w Bydgoszczy, daleko. Chcieć to móc, choć oczywiście mi najbardziej podobaja się Les Paul za 1000zeta... Jestem z siostrą jedynymi uzdolnionymi plastycznie osobami w rodzinie-to aż dziwne. Chyba po prostu bardziej sie przykładałyśmy w dzieciństwie...

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  9. Hmm, może zrób jakąś wychylającą się postać? Taką nie dużą, bo bdz się zlewało z tym "Aikowym bazgrołkiem" obok. Mogłabyś np. zrobić tę postać po lewej stronie a po prawej coś mniejszego jak to coś czerwonego (gomene, nie wiem co to, truskawaka?. Tylko np. w kolorze niebieskim, albo zielonym tak żeby było trochę więcej koloru i żeby był kontrast, no i żeby nie wyglądała identycznie jak ta czerwona, bo też bdz sie zlewało ;/ Spróbuj, może Ci się spodoba, bo ja tam wszystkie moje nagłówki itd robię metodą prób i błędów ;) Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja właśnie też strasznie oczekiwałam tej osiemnastki, by móc złapać jakąś ciekawą pracę. :P
    A ta drama... Widzę ją już nie pierwszy raz, ale Ty zdecydowanie bardziej mnie nią zaciekawiłaś, chyba się skuszę! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczny ten nowy nagłówek *____* jestem pod wrażeniem. Od razu tu ładniej!
    Pandzia jest słodka! W ogóle obydwoje są uroczy i już po tych gifach i recenzji mam ochotę na oglądnięcie tej dramy <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Super wygląd bloga, od razu bardziej mi się wszystko podoba i przyjemniej się czyta ;33
    Ahh jaka świetna recenzja *o* A te gify, śliczna Panda ^^ I jaki uroczy pan :D Muszę to zobaczyć :>

    OdpowiedzUsuń
  13. Nominowałam Cię do Liebster Blog. :) Więcej na ten temat tutaj:
    http://krople-szczescia.blogspot.com/2013/07/liebster-blog-kosmetycznie.html

    OdpowiedzUsuń
  14. hej!! co do Twojego komentarza u mnie to uwierz,że te opakowania szamponów są u nich najlepsze. Zamówilam też olej i tonik do skóry głowy i to dopiero była tragedia!;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się nowy szablon. Jest dużo bardziej przejrzysty. Ja tam jestem zwolenniczką takiej prostoty i dla mnie wszystko jest okej;)

    Jeśli chodzi o dramy, to z góry skreśla ją to, że jest produkcji koreańskiej, haha. Już dawno mi przeszło oglądanie czegokolwiek z tego kraju i robię to naprawdę okazjonalnie. Jakoś nie mogę się do nich przekonać ponownie, szczególnie do komedii romantycznych, które naprawdę są na jedno kopyto. A infantylność głównych bohaterów naprawdę potrafi człowieka dobić. Zbliżają się do trzydziestki, a zachowują się jak licealiści-.- To poważna wada w dramach, nie tylko koreańskich.

    OdpowiedzUsuń
  16. Naprawdę fajny szablon :) Tak czysto i estetycznie no i nagłówek jest świetny ! ^^ Co do dramy to nie słyszałam o niej ale po twojej recenzji obejrzałabym ją. ^^

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. oooo, jaki ładny szablon! jedynie denerwuje mnie ten cień w komentarzach, ale to Tobie ma się dobrze przeglądać, nie mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Drama wydaje się być niezła. Ocena widzę też dobra, nie można mieć przecież wszystkiego ;]
    Wzbraniałam się przed pandą i jeżem, ale chyba niepotrzebnie. Dzięki twojej recenzji z pewnością wpiszę tę produkcję na moją listę koniecznych do obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hejkaa ;3
    Coś mnie właśnie po tej notce wzięło na dramy. :D Mamy wakacje, więc to idealny czas, żeby coś pooglądać. ^^ Najprawdopodobniej zacznę od innego tytuły, który już kiedyś recenzowałaś, ale "Panda and hedgehog" też ląduje na liście, bo zapowiada się słodziutko. ;3
    Nowy szablon jest śliczny, ale poprzedni też był bardzo udany. ;)
    ;**

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie nn, zapraszam. :**

    OdpowiedzUsuń
  21. Oglądałam tą dramę i uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie to obejrzę :) Świetna, lekka recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nominowałyśmy twojego bloga do Liebster Award. Więcej na: KLIK.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)