30 sierpnia 2013

Re: Re: Email to me - gdzie poznać Japończyka?

Myślę, że wiele osób pasjonujących się kulturą Kraju Kwitnącej Wiśni chciałoby nawiązać kontakty z mieszkańcami Azji. Porozmawiać, popisać nawet o niczym. Jest to bardzo fajny sposób na poznanie nowych ciekawych osobowości, ale też jest to wymiana kulturowa, językowa, obyczajowa. Najlepsze jest w tym to, że to nic zobowiązującego, że piszemy z całkiem obcą nam osobą, że najpewniej się z nią nie zobaczymy. Jestem dość ostrożną osobą jeśli chodzi o znajomości w sieci. Nie lubię się otwierać na ludzi, których nie znam, dlatego cenię sobie anonimowość. Ostatnim razem znalazłam całkiem dobrą stronkę, gdzie jest możliwość korespondencji z Japończykami. Jak Aiko wspomina swoją „internetową wymianę językową” z mieszkańcami Kraju Wiśni?

Otóż rozglądając się za witryną, w której mogę znaleźć towarzysza do rozmów, zwracałam uwagę na następujące rzeczy: 1. anonimowość, 2. strona anglojęzyczna, 3. wymiany mailowe. Nie preferuję komunikacji czatowej, głównie z tego względu, że nie za dobrze znam angielski, nie posługuję się nim płynnie, potrafię coś napisać, acz mówić nie bardzo. Jak Wam kiedyś wspominałam, jest to moja pięta achillesowa, piąte koło u wozu i bóg wie co jeszcze... dlatego potrzebuję czasu do namysłu, gdy coś mam sklecić. Ostatecznie trafiłam na http://www.japan-guide.com. Zarejestrowałam się na forum i zaczęłam szukać ”wymiany językowej”. Co mnie zdziwiło? Ano to, że pierwszy odzew był już po kilku godzinach. Tematy rozmów są bardzo płytkie, bo wiecznie każdy pyta o np.: czym się interesuje, jakiej słucham muzyki, czy oglądam anime, czytam mangi, jaki tytuł jest moim ulubionym, że może mi pomóc w nauce japońskiego. Niby nic wielkiego, ale czy nie oto właśnie chodzi? Luźne konwersacje są zawsze dogodne dla obu stron. Nie musimy też się obawiać swojego „słabego angielskiego”. Większość Japończyków tam zarejestrowanych pisze, że owy język zna tak sobie. Generalnie nie zwracam uwagi na czasy itp. pisze jak to się mówi, kali jeść kali mówić, ale kolejnym moim „wow”, było to, że jednak te 3 lat nauki nie poszło w las, Aiko umie się w miarę dogadać,  a nawet jeden z Japończyków stwierdził, że mój angielski jest bardzo dobry. Szkoda, że na świadectwie nie było tego widać... -.-

Krótka instrukcja rejestracji.

1.Wchodzimy na stronę: http://www.japan-guide.com .


 2.Klikamy: "Sign In".


3.Klikamy, że nie posiadamy konta i chcemy się zarejestrować: „Click here”.


4.Akceptujemy regulamin.
5.Wypełniamy puste pola.

6.Wchodzimy na e-mail i potwierdzamy chęć rejestracji.

7. ponownie wchodzimy na stronę i logujemy się.

8. Otwiera nam się poniższy panel. Tam znajdujemy wszystkie informacje dotyczące naszego profilu (otrzymane i wysłane wiadomości, dodane ogłoszenia etc.). Klikając "submit a new ad" zaczynamy poszukiwania naszych partnerów językowych/przyjaciół. 

9. Kolejno dostajemy ostrzeżenie, że "to nie portal randkowy". Ale to nas nie interesuje. :)
Wybieramy strefę, która jest dla nas priorytetowa, a więc określamy się, czy chcemy znaleźć przyjaciela czy może partnerów językowych, można dodać też np. ogłoszenia.
10. Następnie trafiamy na krótki i dosadny regulamin, określający warunki pisania postów, akceptujemy go i przechodzimy dalej.

11. Potem napotykamy wiele przestróg i możemy się nimi martwić bądź też nie, (ale się nie martwimy) i przechodzimy dalej.
12. Następnie już tylko wybieramy kraj i piszemy co chcemy (oczywiście po angielsku), a odpowiedzi na wiadomości będziemy mogli znaleźć w naszym panelu. :) 



Japan-guide skupia przy sobie głównie Japończyków (czasem napotykałam Koreańczyków, bądź innych Azjatów), którzy chcą sobie popisać po angielsku z całym światem, a świat z nimi. Prawie każdy pisze, że chce poznać inną kulturę, innych ludzi i jak wspominałam wcześniej albo przepraszają na końcu za swój pokaleczony angielski, albo od razu informują, że słabo go znają.
Naprawdę dość długo szukałam dobrego miejsca, w którym mogę szlifować angielski z Japończykami i dowiedzieć się nieco rzetelniejszych informacji dotyczących ich kultury. Na przedstawionej wyżej stronie nie czatujemy, tylko wysyłamy prywatną wiadomość, coś w stylu maila.
Podsumowując? Gorąco polecam. Świetne doświadczenie, a stronka przyjazna dla każdego obcokrajowca. Jeśli macie jakieś pytania dotyczące japan-guide, śmiało je zadawajcie, postaram się pomóc.
Na koniec informacja dla wszystkich, którzy boją się stron anglojęzycznych, którzy boją się korespondować w tym języku. Nie ma się czego obawiać, Ci którzy tam są zarejestrowani także nie umieją perfekcyjnie angielskiego (czyżby prawdą było, że tamtejsi ludzie uczyli się go tzw. ZZZ?). Bądź co bądź, jest to język ogólnonarodowy, którym w prosty sposób można się dogadać. Pisze to osoba, która miała słabą tróje z angielskiego, która w żaden sposób nie potrafi się wysłowić, która korzysta z translatorów, słowników, książek, rozmówek i koleżanek (^_^), ale spokojnie radzi sobie w rozmowach mailowych.

Ja ne!

Z dnia: 30.08.2013

27 komentarzy:

  1. Kontakty z osobami z innego kraju zawsze są ciekawe :) Godna uwagi stronka :)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie - blog ubogacam o vlogi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam wielu stron podobnych do tej ale nie stawiam na anonimowość ponieważ wole widzieć z kim mam do czynienia po drugiej stronie. ^^ Choć stronka jest całkiem ciekawa to nie szukam tego jestem bardziej zainteresowana wymianą języka chińskiego. :)
    Całe szczęście moje wakacje jeszcze trwają ! :) Wiele dobrego słyszałam właśnie na temat Chorwacji. Głownie to że jest tam ciepło i może to ciągnie tam tyle ludzi.

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. ^^ Nie wrzucaj nigdy Chin i Tajwanu do jednego worka. ;) Bo to całkiem co innego Tajwan jest krajem demokratycznym. I mają całkiem inne poglądy polityczne niżeli Chińczycy. Dlatego ja szukam ludzi wyłącznie z Tajwanu ewentualnie Hong Kongu. :) Po za tym padają głosy że komunizm w Chinach nie długo może upaść. :D Potrwa to jeszcze parę lat ale wiesz mają teraz sporo problemów w państwie. ^^ Na plażing to oni mogę do nas nad Bałtyk przyjechać równie dobrze. U nas przy tym super gorącym lecie to było jak w tropikach. XD Rozumiem tak czy siak nie ciągnie mnie do Chorwacji. ^^ Ale pamiętam jak moja nauczycielka od zawodowych się nimi zachwycała że jeździ co roku do Chorwacji że jest tam super ciepło itp.

      http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

      Usuń
  3. Ja używałam głównie interpals.net, ale nie tylko do rozmów z Japończykami, ale i z Koreańczykami (bo ich jest tam o wiele więcej, a Japończycy nie zawsze odpisują >,<), Niemcami, Polakami nawet... Taka sobie ogólnoświatowa stronka - także polecam, bo jest łatwa w użyciu ;) Nie martw się swoim angielskim, przeczytaj sobie lub obejrzyj coś po angielsku (z napisami angielskimi w sensie) to Ci pomoże, a przynajmniej mi pomogło... A tak to słówka, słówka i czasy xD Mnie tam się Chorwacja podobała, a do Austrii chciałabym pojechać ;) Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo strona ciekawa :)
    pisałam na czatach anonimowo z różnymi ludźmi, ale po polsku. Po angielsku dawno temu na omeglach. Ale nigdy nie pisałam z żafnym Azjatą. Więc chętnie się zarejestruje. Mój angielski też nie jest na najlepszym poziomie. Teoretycznie miałam piątke z angielskiego, ale co z tego jeśli nie umiem się dogadać. A my zazwyczaj bierzemy gramtyke... Bywa.
    byłam na Chorwacji na wakacjach. Przyznam,że kraj mi się spodobał, chociaż są też i ładniejsze. Pewnie dlatego ludzie tam jadą bo jest ciepło i jest morze. Chociaż jak byłam nie było wcale tak dużo Polaków. Może też dlatego,że dopiero teraz tak tam lubią jeździć. O innych wymienionych państwach nic nie mogę powiedzieć, bo w Austri byłam tylko przejazdem, a we Słoweni nigdy. No ale widać że wakacje udane :) w każdym razie dużo zwiedziłaś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe, myślę, że spróbuję swoich sił. A co do wyjazdu - zawsze to jakaś odmiana. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super strona, mam wrażenie, że w internecie jest mnóstwo podobnych stron, które tylko czekają, aż nam wreszcie wpadnie do głowy, aby ich poszukać. Akurat nie dla mnie, Azja ani trochę mnie nie interesuje(najwyżej pod względem politycznym). A wszyscy tak Chorwację chwalą. No tak, a potem wszyscy tam jadą i może być naprawdę tłok nie z tej ziemi. Ja wolę kraje mało turystyczne, dzikie. Niezła przejażdżka, trzy kraje, czas musiał nieźle gonić, ale kawał Europy obejrzałaś. Też by się tak chciało.
    Od poniedziałku wstawanie przed szóstą-włóczenie się na pociag-włóczenie się na tramwaj-włóczenie się do szkoły-szkoła-i znów to samo, ale na odwrót. na pocieszenie kupiłam sobie bilety na "Burzę" szekspira, ale mój tata właśnie skapnął, że to chyba NIE DLA DZIECI. No fajnie.
    Czołem

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna strona, to ważne by utrzymywać kontakty z osobami z całego świata by przełamywać jakieś kulturowe stereotypy, poznawać nowe obyczaje i łamać językowe bariery:)

    Współczuję wstawania do szkoły. Ja właśnie skończyłam studia i wciąż nie mogę się pozbierać że to już koniec. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne to! Jesteś moim mistrzem, za to, że dzięki Tobie dowiedziałam się o tej stronie :D. Już wczoraj założyłam sobie konto i napisałam do pierwszej Japonki :). Dzisiaj mi odpisała, i jakoś dopiero teraz piszę tu komentarz, żeby Ci podziękować za pokazanie istnienia takiej strony :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi się strona strasznie spodobała! Na razie piszę tylko z jedną dziewczyną, odpisała mi już dwa razy i się zacieszam xD.

      Usuń
  9. Fajna sprawa z tą stronką! Japońce zawsze spoko! Fajne miałaś wakacje, jak tyle zwiedziłaś t.t. Pozazdrościć. Ehhh, weź nic nie mów o wstawaniu. Nie chcę szkoły, nie chcę ueeeeeeee

    OdpowiedzUsuń
  10. O widzę, że kolejna osoba, która w tym roku zawitała na Chorwację, to już naprawdę jakaś plaga. xD Ja się zaciągnąć nie dałam.
    Ja zawsze boję się tego typu stronek, bo mój angielski. Niby zdawałam maturę na rozszerzeniu, niby czytam bardzo dużo po angielski, niby tłumaczę, ale to zupełnie coś innego niż pisanie z kimś. O.O

    OdpowiedzUsuń
  11. No właśnie widzę, że piszesz, że nie ma się czego bać, ale chyba najgorszy jest ten pierwszy krok jak już go człowiek zrobi to potem jakoś idzie. Niby ciągnie mnie do tego, chciałabym sobie z jakimś japońcem popisać, ale z drugiej strony ten stres i nieudolność językowa. T.T

    Wiesz to zależy, są miesiące, kiedy nie kupuje nic a są kiedy aż za dużo. Ostatnio sprzedałam dużo różnych rzeczy, więc miałam trochę więcej kasy na mangi. Nie mam jakiejś odgórnie ustalonej kwoty. xD I nie zawsze jest tak, że jak mam kasę to od razu biegnę i wydaje ją na nowe tytuły. ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie rajcuje mnie to szczególnie, ale całkiem niezły pomysł, jak komuś chce się wysilać mózgowinę przy korzystaniu z Neta. Ja mimo wszystko po angielsku pisałabym z anglikami :)Japonia to nie moje klimaty, kojarzy mi się z tym, że tam są strasznie posłuszni ludzie i za dużo pracują. Te dwie cechy już mnie odstraszają...Do tego nigdy nie móc pojechać do tego wymarzonego kraju to trochę głupio.

    Chorwacja była super modna w komunizmie, tak mi się pałęta po głowie. Teraz też? O, to już tam nie jadę. Na razie i tak jestem na etapie objeżdżania Polski :)

    sztukiibanialuki.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Zarejestruję się @-@, nie jestem aż taka zła z angielskiego bo jestem w grupie zaawansowanej, ale i tak często korzystam z translatora xd
    W zeszłe wakacje byłam we Włoszech i również zahaczyłam o Słowenię - Lublana jest bardzo ładnym miastem :> ale ogólnie ten wyjazd też był gonitwą, zwiedzilismy wiele miast, ale często to było ze 2 miejsca na dzień i nie było za dużo czasu na posiedzenie sobie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o stój galowy, to też go nie ubóstwiam, ale jak dziewczyna przyjdzie w spodniach to dyrektorka się czepia, czasem wpisuje uwagi, więc z przymusu...

      Usuń
  14. Bardzo fajne :) zachęciłaś mnie i chyba skorzystam !

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba nie miałabym odwagi nawiązać takiej znajomości (nawet bardzo krótkiej c:). Jakoś nie do końca ufam wszelkim społecznościowym portalom. Z resztą, zawsze coś może pójść nie tak i wyjdzie się na analfabetę, kogoś nachalnego lub odwrotnie - w końcu ludzie w sieci często mają zupełnie inne twarze, niż w rzeczywistości :))

    Obserwuję bloga - fanką wszystkiego, co japońskie nie jestem, ale jakoś przypadł mi do gustu. Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  16. nie wiedziałam ,że istnieje taka stronka. Ja sama kiedyś chciałam się uczyć japońskiego:) Obserwuję i zapraszam Cie częściej do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. W sumie masz rację - Japonia to jednak drugi koniec świata, a i zawsze można samemu ustalać granice anonimowości :)
    Co do blogów - tak, dla mnie to też coś zupełnie innego niż wstawianie zdjęć na Fejsbuki czy inne Instagramy. Na blogu (przynajmniej według mnie) każdemu zależy na ukazaniu prawdziwego siebie i zyskanie czytelników podług tylko tego kryterium. I dlatego wciągnęłam się w blogosferę - usilnie dopasowywanie się do zwykle nie wartych tego ludzi nie jest czymś, co popieram.

    PS. Jak dla mnie rozpisywanie się nie jest niczym złym - mi samej często się to zdarza :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale wspaniała sprawa! Gdy znajdę chwilkę czasu, rozjerzę się po podanym przez Ciebie linku. Naprawdę fajna sprawa. Sama również z językiem angielskim jestem na bakier, choć na świadectwie mam bardzo dobry... ^.^'

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawe, z chęcią spróbuję. Aktualnie jestem zalogowana na Interpalsie i tam również bardzo ciekawe przyjaźnie można zawrzeć. Polecam tę stronę gorąco! Zapraszam do mnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Hm, ciekawe, nie powiem ;) ale chyba nie dla mnie :D blog pochłania sporą część mojego czasu i wszystko inne odpada... A kiedyś lubiłam sobie anonimowo porozmawiać z ludźmi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajna ta stronka i chyba sobie założę tam konto. Przyda mi się praktyka w języku angielskim, w końcu w tym roku matura, a ja sobie jeszcze wymyśliłam rozszerzenie, haha.

    OdpowiedzUsuń
  22. zazdroszczę Ci tych przejechanych kilometrów, serio! <3

    OdpowiedzUsuń
  23. o super sprawa, muszę się przyjrzeć bliżej tej stronce ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)