4 listopada 2013

[37] Trzy "warsztaty pracy" Aiko

Ohayou minna! Aiko dziś przygotowała dla Was przyjemną notkę, bo możecie podziwiać jej samozwańczy talent artystyczny. Jakiś czas temu wróciły chęci do rysowania, odwiedziła mnie Pani Wena i zechciała skorzystać z moich rąk, a także ołówków i kartek, i nabazgrać parę drobnych „dzieł”. Oprócz tego weekendowo nawiedziła mnie chrapka na DIY, co mnie nawiasem mówiąc dziś zmusiło do porządków w pokoju. Zawsze, gdy się czymś zajmuję panuje w moich czterech ścianach niesamowity chaos (gorszy niż zwykle). Tym razem łóżko pokryte było różnymi szmatkami, nitkami, wełenkami, igłami, guzikami i koralikami. Stolik i biurko farbami, gazetami, pędzlami, tekturami, listewkami i klamerkami, a podłoga zalana była rysunkami, które w międzyczasie tworzyłam. Podsumowując: Aiko-robot w niewielkim pomieszczeniu miała trzy warsztaty pracy i co jakiś czas zajmowała się czymś innym, jednakże nie zdążyła wszystkiego zrobić i pochwali się tylko kilkoma rzeczami. 
Warsztat 1
Jak już wspominałam, Aiko ostatnio natchnęła wena. Wzbogaciłam się o jeden rysunek artysty muzycznego Marilyna Mansona, którego bardzo lubię. Ale też bawiłam się dużo światłocieniami, aczkolwiek te bazgroły to nic specjalnego i pokażę tylko jeden z takich. Tworzy się również portret Reity z The Gazette, przy następnej notce tego typu na pewno się nim pochwalę.

Rysowane na podstawie poniższego.


Warsztat 2

Szmatki i nicie, cóż to może znaczyć? Aiko musiała coś szyć prawda? Przede wszystkim chcę Wam powiedzieć (napisać), iż piekielnie boję się igieł i nici! Nie potrafię szyć, nigdy mnie do tego nie ciągnęło i nigdy nie udawało się. Jednak z powodu nadmiaru weekendowego czasu Aiko coś zainspirowało i postanowiła sprawić sobie breloczki. Szyje się obecnie jeszcze jeden mini pluszaczek i również przedstawię go przy następnej okazji.


Warsztat 3

Końcową rolę odgrywają farby. Pamiętacie lampkę nocną którą jakiś czas temu pokazywałam? Początkowo miałam inną koncepcję na jej wykonanie, lecz z czasem doszłam do wniosku, że musi to być coś co lepiej wpasuje się w klimat mojego pokoiku.

Jak widać z różowego przeszłam na czerń i biel. Pewnie w najbliższym czasie domaluję
na lampce jakąś frazę bądź też japońskie znaki. ^_^
Kolejno od czasu remontu bardzo chciałam pozbyć się obrazu z pokoju, który nie jest moim „dziełem” i który w ogóle nie odzwierciedla „mnie”. Dość długo zastanawiałam się co zrobić, by móc zawieszać własne rysunki, bym nie musiała je oprawiać w antyramy, ramki, bym miała do nich swobodny dostęp i w każdej chwili mogła je podmienić. Nie chce ich też niszczyć „dziurkowaniem” przez pinezki, jak to niegdyś robiłam przypinając do tablicy korkowej. Pomysł stała się banalnie prosty: dwie cieniutki białe listewki i cztery białe klamerki. Nic się agresywnie nie rzuca w oczy, a wygląda jak chciałam. 





P.s. Mam już 4 dredy ^__^

Z dnia: 04.11.2013

17 komentarzy:

  1. Kurczę, pomysłowe te klamerki. Dawno już jie bawiłam się w takie robótki ręczne, bo jestem Twoją odwrotnością- nie, ja na nic nie mam czasu, a się jeszcze muszę pouczyć, bo jak się pouczę, to trójkę dostanę (jak się nie pouczę, to nie wiem, jeszcze nie sprawdziłam, ale pewnei nie za pięknie). Kiedyś lubiłam się we wszystkim paćkać, ale ostatnio stawiam na minimalizm-jak najmniej bibelotów, jak najwięcej książek i plakatów, mało mebli. Mam pokój wielkości budy dla jamnika...
    Ostatnio widziałam dziewczynę z dredami do pasa :) szła pod rękę z gościem, kóry miał brodę jak biblijny prorok. Niestety, nie weszli do mojego tramwaju i nie mogłam sobie spokojnie poobserwować. Po Bydgoszczy łażą sami metale i dredziarze (lub dresy-miłośnicy Zawiszy) prawie w ogóle nie ma normalnych ludzi. Lubię to miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ooo, skąd ja to znam? Cóż, miałam się pouczyć, co robię? Ano, czytam twojego bloga xD. Czuj się winna! :D.

    Rysunki świetne. Podoba mi się ten pomysł z przywieszeniem ich do ściany :D. Nie zechciałabyś kiedyś pokazać całego swojego pokoju na blogu? :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko bardzo fajne *kciuk w górę*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo śliczne rysunki ! Jak ja bym chciała żebyś mi tak Aarona narysowała kiedyś. ^o^ Bardzo ale to bardzo ładny klosz na lampkę i pochwal się efektem końcowym jak coś domalujesz. A misiaczki urocze i to bardzo. :3 No to masz brzytwę widzę z angielskiego. Ja miałam tak dobrze że przez 2 ostatnie lata miałam starszą panią która mieszkała w Danii sporo czasu i nawet płynnie nie mówiła po polsku. Bardzo ją lubiłam choć męczyła mnie z angielskim czasami ale to w sumie dzięki niej zaczęłam poprawiać się w nauce. Po za tym jak się nie uczysz to rób krótkie notatki i się ucz ich plus mini ściąga. :D Nie wiem ale ja na twoim miejscu to tylko bym na ściągach jechała z takich trudniejszych przedmiotów jak historia, niemiecki, biologia czasami nawet z polskiego i angielskiego na ściągach jechałam. No ale fakt zależy od sposobu i nauczyciela. :D

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym cię tylko poinformować o zbliżającym się koncercie MIYAVIego ! 23ego Marca w krakowskim Klubie Studio. :)
      https://www.facebook.com/events/527860257297838/527923583958172/?notif_t=like

      Usuń
  5. Całkiem nieźle. ;D Breloczki wyglądają świetnie, chyba sama spróbuję zrobić coś takiego w wolnej chwili. Ja swoje rysunki zwykle trzymam po prostu w szkicowniku. Jeden mam powieszony na ścianie i już nie mam miejsca na kolejne (za dużo zdjęć...). Poza tym ze szkicownika, którego teraz używam trudno byłoby wyrwać karki, co dodatkowo komplikuje sprawę. ;P A tak poza tym właśnie planuję narysować takiego Miyaviego, jak ten na ostatnim zdjęciu. ;)
    Ach te ambicje... Też powinnam się właśnie uczyć z historii, bo jutro się już raczej nie wymigam od odpowiedzi...

    OdpowiedzUsuń
  6. O czymś trzeba pisać na blogu, więc zawsze staram się znaleźć trochę czasu na czytanie, choć zwykle nadrabiam w weekendy. Poza tym zwykle nie uczę się zbyt wiele, chyba że przed jakimś sprawdzianem, a nawet jeśli, to z przerwami, to sobie mogę wtedy poczytać. :) Jak się jest tak niezorganizowanym jak ja, to przynajmniej do jednej rzeczy pasowałoby się przykładać. A że książki to ta najprzyjemniejsza opcja... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Za Mansonem nie przepadam, ale za to rysunek tej dziewczyny tl mistrzostwo! co prawda wykonanie mansona tez cudowne..
    dzieki ze mnie poinformowalas :)
    a pomysl z klamerkami fajny. ja mam oprawiony w antyramke malunek takiej dziewczyny..
    a planuje zawesic zdjecia na scianach i powiesic swone rysunki :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszczę takiego talentu, świetne rysunki, warsztat 1 - meega <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Matko, Aikosiu, jesteś moim mistrzem! Tak pięknie rysujesz i takie cudne DIY'e tworzysz *________* wielbię cię za to. Manson wyszedł ci świetnie! Identycznie jak na zdjęciu! A breloczki... och! Jakie słodkie! Pomysł z klamerkami też epicki!
    Powodzenia więc w nauce~! Nie daj się babce od ang.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zadziwiasz mnie! Jak porównuję Twoje poprzednie posty to widzę ogromną różnicę. Masz mega artystyczny talent. Musisz coś grubszego z tego utkać, nie ma mowy, abyś się marnowała. ;)
    ____________
    Wiesz co? Ja może czasem sie ugryzę w język kiedy widzę, że osoba jest juz na tyle dobita sytuacją, że nie będę jej dokładać i prawić kazania o tym, z czego ona doskonale zdaje sobie sprawę (bo w końcu dziewczyna wie np., że zadała sie z frajerem, nie musze jej tego powtarzać, skoro powtarzałam przez cały okres trwania danej relacji). Ale wtedy nie mówię nic, bo "a niemówiłam?" jest okropne. :) Więc to mały wyjątek. Ale co innego, kiedy mam do kogoś o coś pretensje.

    Zazdraszczam 7 tomu! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kogo masz od angielskiego? :D
    Jak ja kocham Twoje prace! Perfekcyjne są :D Cieszę się że szkoła Cię nie męczy, o ile dobrze wnioskuję. ;)
    Co do tego gifa z pandą, to zawsze jak słucham muzyki to ta panda tańczy do rytmu xDDDD
    Oj staram się tak myśleć, staram! I dziękuję, ale tylko czuję się gorzej niestety... :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Manson! O matko, jaki cudowny! Osobiście wolę Twój rysunek od zdjęcia. Jesteś taka utalentowana, o rety <3
    Aiko, taka zdolna, taka wow :D
    Breloczki są cudowne, a pomysł na lampkę mega! Aż się skarciłam za swoje lenistwo i swój materializm. Wchodzę do Ciebie na bloga i czuję jak moja samoocena umiera, bo jesteś taka utalentowana. Ale to dobrze, potrzebujemy zdolnej, cudownej Aiko <3
    Słońce, najważniejsze, że zdajesz. Moje ambicje już padły, nie mam pojęcia, jak się dostanę na prawo z takimi ocenami ;o

    OdpowiedzUsuń
  13. Masz dredy? *.* O mamciu, zazdroszczę(ja przed 18 nie mogę nic zbytnio w swym wyglądzie "zmieniać", bo mnie najzwyczajniej wyrzucą z domu ;p). Wszystkie dzieła są cudowne, ale najbardziej przemawiają do mnie breloczki - uwielbiam takie drobiazgi, wspaniałe w swej niepozorności. :) Te listewki i spinacze to świetny patent. ;) Z nauczycielką to rzeczywiście paradoks, za to mogę ci powiedzieć, że i u nas 2 uchodzi za ocenę pozytywną, choćby nasz pan od historii, nasze oceny to 2 i 3, a on mówi: "No nie narzekajcie, i tak macie dobre oceny z historii." ;>

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny rysunek! Poza tym.... Chyba podbiorę od ciebie pomysł na zawieszanie rysunków ^ ^ Tylko, ja mało inteligentna blondynka, nie rozumiem o jakie klamerki chodzi i jak Ty to niby do ściany przytwierdziłaś? Xd Pozdrawiam
    Akane

    OdpowiedzUsuń
  15. Hejkaa ;3
    Mnie Pani Wena już dawno nie odwiedzała, a szkoda, stęskniłam się za nią. :c Momentami mam ochotę coś narysować, napisać, a później znajduję milion innych ciekawszych zajęć... Mniejsza, cieszę się, że ciebie zapał do pracy nie opuszcza i możesz prezentować nam swoje nowe dzieła. :D
    O matko, Manson wyszedł ci identycznie. *-* Na pierwszy rzut oka wygląda jak zdjęcie! Oddaj trochę talentu, kobieto, no. T^T xd
    Mm, oryginalny pomysł na zawieszanie rysunków, być może niedługo z niego skorzystam. :3 Bo wszystkie moje prace walają się po całym moim pokoju i nie mam gdzie ich trzymać. >.<
    Haha, gratulacje, uczeń bez jedynki to jak żołnierz bez karabinu. xD
    Przepraszam, że tak dawno nic tu nie komentowałam, dużo się u mnie działo... Ale wszystko czytałam na bieżąco. :)) Postaram się teraz regularnie zostawiać komentarze, bye ;**

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)