23 marca 2014

Motyw Japonii


Konbanwa Kochani! Aiko dziś przybywa do Was z notką bardzo mało kreatywną, krótką, ale dla niej samej ważną. Dlaczego? Ano chciałabym zasięgnąć rady! Hai, hai! Aiko pragnie poznać Wasze zdanie w pewnej kwestii. Otóż pewnie nikt tego nie pamięta, lecz w wakacje robiłam remont swoich czterech ścian. Na jednej z nich nabazgrałam swoją karykaturkę - Aiko-chan, jednak teraz dochodzę do wniosku, iż jest ona zbyt dziecinna. Uwielbiam swoją wymyśloną postać Aiko, lecz kojarzy mi się ona wyłącznie z moim "internetowym" działaniem (wirtualną mną), tworzeniem gifów, pojedynczych rysunków gimpowych, nieraz jakichś komiksowych historyjek (tych nigdy nie publikuję, bo uważam, że są bezsensu). W związku z tym pomyślałam o przemalowaniu jednej ze ścian, ale nadal trzymając się motywu japońskiego. Chcę nabazgrać coś bardziej ambitnego, nad czym bym trochę wylała potów.
Lubię stawiać sobie takie wyzwania i myślę, że to będzie fajna zabawa! Przygotowałam 3 rysunki. Z góry przestrzegam... Nie są one świetne, to jedynie wstępne szkice tworzone cienkopisem. Wybierzcie jedną, tą która Wam się najbardziej podoba.


Pierwszy pomysł na jaki wpadłam to motyw z mojego blogowego nagłówka! Rysowałam go pod wpływem weny (mam na myśli nagłówek) bezpośrednio w gimpie i postanowiłam go niedawno przerysować na kartkę, z myślą o malunku ściennym. Z jakiegoś powodu ten projekt najbardziej się każdemu podoba, mi z resztą również, aczkolwiek wymagałby on najwięcej pracy, staranności i dopracowania. 


Kolejno do głowy przyszedł mi motyw nieco delikatniejszy, sielankowy - śmiem nawet twierdzić. Na jego pierwszym planie gejsza obrócona tyłem, a na drugim budowla w klasycznym wzorcu japońskiej architektury, gdzieś z tyłu natomiast ślady pozostawiają wysokie góry. Praca która byłabym raczej najszybsza, najprostsza i powiem szczerze, że do niej również mam słabość. 


I na koniec... Chyba najbardziej na "odpierdziel" narysowana praca. Właściwie mi się nie podoba, acz wiem, że jeśli bym się na nią zdecydowała, to na ścianie wyglądałabym dużo lepiej. Oczywiście jak już doskonale zauważyliście, tu również pierwszy plan bierze gejsza. Mam słabość do takich motywów i koniecznie chcę mieć takową na ścianie. 


Mam nadzieję, że mi pomożecie podjąć decyzję. Potem zdam Wam raport z mojego kreatywnego przyozdabiania ścian swojego pokoju (naprawdę to lubię ^ ^). 

A wy macie jakiś azjatycki motyw na ścianie? Może jakaś naklejka ścienna albo sami chwyciliście pędzle i poniosła Was wena twórcza? Pochwalcie się swoimi pomysłami!


Z dnia: 23.03.2014

19 komentarzy:

  1. Mi najbardziej podoba się pierwszy, bo rzeczywiście, zaraz kojarzy mi się z twoim nagłówkiem i w ogóle z tobą. Oraz jest taki najbardziej japonski, nawet laik zaraz wie, o co chodzi. Poozstałę nie maja takiej mocy, np. ten drugi bardziej kojarzy mi się z Tybetem i mnichami (na Boga, nie wiem czemu!). No i wiśnia na pierwszym planie- to obowiązkowe!

    Ja nie mogę malować po scianach, naklejam sobie tylko rysunki do tapety nad biurkiem... Chociaż to ;) Masz fuksa, ze mozesz sobie sama bazgrać po scianach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi najbardziej podoba się pierwszy, bo rzeczywiście, zaraz kojarzy mi się z twoim nagłówkiem i w ogóle z tobą. Oraz jest taki najbardziej japonski, nawet laik zaraz wie, o co chodzi. Poozstałę nie maja takiej mocy, np. ten drugi bardziej kojarzy mi się z Tybetem i mnichami (na Boga, nie wiem czemu!). No i wiśnia na pierwszym planie- to obowiązkowe!

    Ja nie mogę malować po scianach, naklejam sobie tylko rysunki do tapety nad biurkiem... Chociaż to ;) Masz fuksa, ze mozesz sobie sama bazgrać po scianach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Też skłaniałabym się w stronę pierwszego, jest taki charakterystyczny. :D
    W moim pokoju są drewniane ściany, więc nie mam za bardzo jak po nich bazgrać... Chociaż w przypadku mebli nie mam za bardzo oporów, więc może nad tym pomyślę. Poza tym babcia planuje postawić sobie domek na działce, to może na tamtejszych ścianach coś stworzę.^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym wybrała kompozycję pierwszą, ale z małą poprawką. Wstawiłabym twarz z rysunku trzeciego i całość będzie piękna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Osobiście nie potrafię zdecydować. Na Twoim miejscu pomieszałabym wszystkie trzy kompozycje. Połączyła jakoś, zrobiła jakieś przejścia... może stworzyłabyś jakąś historię z tego :3 Są one tak świetnie wykonane (nie zaprzeczaj, że nie!) A tak ogólnie rzecz biorąc to dobry pomysł żeby w swoim pokoju propagować japońskie motywy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja drugą, tradycyjnie piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałabym tak rysować na odpierdziel ;) Za dużo drzeworytów w książce widziałam i teraz mi się miesza jak na to patrzę :) Najbardziej mi się podoba ostatnie, drugie też. Ja po prostu malnęłabym sobie na ścianie Kohadę nad łożem swojego mordercy, ale ja nie potrafię nic zrobić sama, więc nie polecam malnięcia sobie tego w Twoim przypadku.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejciu jak Ty ślicznie rysujesz, Twoje prace jak zawsze zachwycają, ja bym na ścianie widziała 2. <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej podoba mi się pierwszy rysunek. W sumie trzeci też by pasował na ścianę, ale jednak na pierwszym są wiśnie.
    W sumie to nie mam żadnych malunków na ścianach głównie z dwóch powodów. Obawiam się,ze gdybym sprobowała coś narysować to by mi nie wyszło i zniszczyłabym sobie tylko ściany, a poza tym za bardzo nie mam gdzie czegoś zrobić, gdyby na jednej z moich ścian pojawił się jakiś wielki rysunek to by ładnie nie wyglądało. Jedynie co zastanawiałam się nad niewielkim rysunkiem narysowanym na kartce i powieszonym na ścianie, który może trochę będzie przypominać wiśnię.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale masz talent kobieto ;~; wydrukowałabym sobie i na ścianę przykleiła...

    OdpowiedzUsuń
  11. *O rany, Caremey się odzywa :D*
    Mam kolejny napad niechęci do internetów i choć blogi przeglądam w miarę regularnie (jako "cichociemna"), to na swojego w ogóle nie chce mi się wracać. Dopiero niedawno przeczytałam twój komentarz u mnie (dzięki!) Postanowiłam jednak pozostać przy starym nicku, siła sentymentu okazała się silniejsza. Po prostu czuję, że ja to właśnie Caremey. A żebyś wiedziała, że moją pierwszą myślą związaną ze zmianą nicku była właśnie przeróbka jakiegoś imienia z Gothica, ale przyznam, że żadna z żeńskich postaci w tej grze nie zdobyła mojej sympatii ;)
    Tyle czasu planowałam przenosiny na blogspota, napisałam sobie css i zrobiłam epicki szablon, a teraz zaczynam się zastanawiać, czy blog jest mi w ogóle potrzebny. Cała ja! A jeszcze od kiedy udzielam się na DeviantART'cie, chęć na pisanie bloga odeszła mi całkiem. I w sumie dobrze mi z tym, że pamiętnikowanie poszło w odstawkę, a skupiam się na pracach :) Sądzę, że dA to dla mnie odpowiednie miejsce, mimo iż opisuję tam swoje prace dość ogólnokiwo. Czasem brakuje mi możliwości pisania całych wywodów (każda moja praca ma kilka stron notatek w zeszycie) i kiedyś pewnie zdecyduję się jednak założyć tego bloga. Ale teraz kto by to czytał? Póki co wystarcza mi dA :)
    Co do motywu, najbardziej podoba mi się pierwszy i ostatni. Drugi jakoś do mnie nie przemawia (może ze względu na brak tych fantazyjnych wzorków, które urzekły mnie w pozostałych). Najbardziej chyba podoba mi się trzecia, świetny pomysł z czerwonym kółkiem, które automatycznie skojarzyło mi się z flagą Japonii. Potem stwierdziłam, że to mogłoby być również słońce ^^ Taki bogaty w szczegóły rysunek z pewnością będzie robił wrażenie na ścianie :)
    Tak się składa, że w lato również robię remont pokoju (wreszcie będę miała niebiesko!) i postanowiłam, że trzeba sieknąć na ścianę jakiś ciekawy rysunek. Waham się między białym lwem, górskim widoczkiem a'la Nordmar/Skyrim, gotyckim zamczyskiem, smokiem, albo jakąś postacią z Gothica w minimalistycznym przedstawieniu. Ale mam jeszcze czas do namysłu. A idąc za Twoim przykładem, mogłabym go spożytkować na zrobienie sobie projektów :)
    Pozdrawiam!

    Ps. A jako że na blogu cisza, mogę Cię tylko zaprosić na caremey.deviantart.com. Może przejrzysz, jeśli będziesz miała ochotę :) ?

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej :)
    Szkoda, że nie publikujesz tych komiksów, z chęcią bym je sobie poczytała, haha. ^^ Karykaturka Aiko-chan wygląda świetnie, szkoda, że uważasz ją dziecinną, bo na pewno na ścianie prezentowała się ciekawie:/ Jestem za trzecim rysunkiem, najbardziej mi się podoba:3 Pierwszy też jest śliczny, ale skoro masz już go na nagłówku to lepiej wybrać coś innego. ;) Drugi chyba najmniej mi się podoba. Ja kompletnie nic związanego z Japonią nie mam na ścianie:( Oprócz tablicy korkowej przystrojonej moim "rysunkami". Ogółem mój pokój nie wygląda tak jakoś jak pokój otaku. xd
    Koniecznie pokaż jak udekorowałaś ścianę ;***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do mnie na nową notkę :3

      Usuń
  13. Jak dla mnie pierwszy albo trzeci rysunek, tylko pierwszy bez tego drzewka.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ślicznie rysujesz, muszę ci to przyznać. Wszystkie rysunki mi się podobają, bo są piękne. Też bardzo podoba mi się motyw gejszy, ale niestety nie umiem tak ślicznie rysować, jak ty! Osobiście podoba mi się trzeci, ale bez tego czerwonego elementu, jednakże ten rysunek miałby w tedy mało elementów. Gdybyś dorysowała coś jeszcze ciekawego... np. w oddali motyw japońskiej architektury i kwitnącą wiśnię :) .
    Zdecydowanie musisz pokazać jak udekorowałaś ścianę, to nawet świetny pomysł :D
    Pozdrawiam i w wolnej chwili zachęcam do przeczytania kolejnego rozdziału : http://thevampire-stories.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi się najbardziej podoba trzeci motyw. Niby piszesz, że narysowane najbardziej na odpierdziel, a prawda jest taka, że z tych trzech prac, ta najbardziej przypadła mi do gustu.
    Życzę powodzenia ;)
    www.dom-anime.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Z jednej strony urzekł mnie ten pierwszy, ale po dłuższym zastanowieniu zdecydowałabym się na 3 - na ścianie będzie wyglądał znakomicie i ma swój niepowtarzalny urok. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja wybrałabym motyw nr. 2 Jak dla mnie najlepszy :) Choć wszystkie są śliczne.. A na moich scianach nie ma żadnych motywów.. tylko tapety jedna z nich jest ciemna wytłaczana w stylu vintage. :)

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/
    (ROZDANIE NA KTÓRE ZAPRASZAM)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)