17 kwietnia 2014

Szkoła tolerancji

Temat tolerancji jest bardzo kontrowersyjny. Można mówić o tolerancji religijnej, politycznej czy seksualnej. Lecz dziś chcę z Wami porozmawiać o wyglądzie, a przede wszystkim wyglądzie azjatyckich gwiazd scenicznych. Często jestem świadkiem negatywnych komentarzy odnośnie Japończyków, że „wyglądają zniewieściale” czy przypisywana jest mężczyznom płeć kobieca. Według mnie, jest to obrażające względem innej kultury i zachowań. 


Nie chodzi mi o kwestię seksualną, bo myślę, że wielu z Was właśnie tak by podeszła do tego tematu, lecz o zróżnicowanie i uświadomienie sobie, że gwiazdy (tu szczególny nacisk kładę na japońskich rockowców, bo to oni są najbardziej charakterystyczni i idealnie pasują do omówienia tematu) są osobami publicznymi i ich zadaniem jest się wyróżniać spośród pospolitych szaraków. Wielu Azjatów lubi dbać o swój wygląd i założę się, że każdy z nas zna taki przykład nawet ze swojego podwórka. Kierowanie obraźliwych słów, a nawet bezmyślne mówienie o kimś jak o osobie homoseksualnej (w wolnym słownictwie, określanie mężczyzn ładnie ubranych i uczesanych jako „pedałów”) to wykazywanie się ogromem niewiedzy. Metroseksualizm to nie orientacja seksualna, lecz właśnie skupianie się na własnej cielesności, podążanie za modą, przywiązywanie uwagi do własnej atrakcyjności, wykazywanie się wrażliwością i empatią. To przeciwieństwo mężczyzn typu „macho”. Masa aktorów, celebrytów, członków boysbandów odwiedza solarium, depiluje się, żeluje włosy używa drogich kosmetyków…  W dzisiejszych czasach to naturalna rzecz. 

Gwiazdy zaś muszą robić więcej. Muszą mieć bardzo charakterystyczny imag. Przez bardzo długi czas w Japonii utrzymuje się styl Visual-kei, odpowiadający głownie j-rockowcom - natapirowane włosy, pomalowane oczy, krzykliwa biżuteria… Patrząc na zdjęcia pierwszego lepszego artysty – MIYAVIego czy Kyo z DeG, którzy z roku na rok zmieniają swój wygląd by fani się nie nudzili nimi, by zwrócić na siebie uwagę i pokazać się z jak najciekawszej strony. Ale to przecież było zawsze… W każdej kulturze, epokach i kontynentach. Przesadnie różnicujemy, że coś jest dla kobiet lub dla mężczyzn. Bo czy w takim wypadku śmiejemy się z tego, że Szkoci chodzą w „spódniczkach”, a Afrykańczycy mają na twarzy coś na miarę makijażu. 

Myślę że dużym problemem i brakiem porozumienia między naszymi kulturami jest zdolność do lubienia innych rzeczy. Japończycy kochają przepych, kolory, przebieranki. Wystarczy spojrzeć na Tokyo i dzielnicę Harajuku. Oni są dumni z tego, że otacza ich tak wiele „dziwności”. Jednak z drugiej strony są oni zamknięci na bezpośrednie ocenianie ludzi. Rzadko komu powiedzą wprost, że coś im się nie podoba w czyimś wyglądzie, zachowują dla siebie swoją subiektywną ocenę, stąd właśnie nasze spostrzeżenie, że to otwarty i przyjazny kraj. 

Zastanówmy się, czy nasza pochopna ocena innej kultury i innego obycia, nie jest faktycznie zbyt przesadna. Widząc na polskich uliczkach chłopaka w różowej koszuli nie można wrzeszczeć z kilometra "ale pedał!". Aiko od zawsze uważała nasz naród za ograniczony, mało tolerancyjny, a nawet mogę stwierdzić – głupi, bo czy po wyglądzie można określić jaka jest orientacja seksualna danej osoby? Ba! Wygląd nie ma nic do tego! Europejscy mężczyźni boją się być odważni, nie wielkie jednostki panów przejmują się wyglądem, a w tym cerą, włosami, paznokciami i jednocześnie lubią chodzić na siłownię, wyciskać z siebie siódme poty oraz zdobywać muskulaturę (bo tak to robią często Azjaci). Powiedzmy sobie szczerze... Takich u nas nie ma!

A wy jak bardzo jesteście tolerancyjni? Czy oceniacie ludzi przez wygląd? Oglądacie się za "innościami" na ulicach, czy może jesteście wobec nich obojętni? 

*gif - tumblr

Z dnia: 16.04.2014

20 komentarzy:

  1. Hej :)
    Do mnie osobiście też nie zawsze przemawia stylizacja japońskich wokalistów, ale słucham ich ze względu na to, co tworzą, a nie na to, jak wyglądają. :) Mogą sobie robić to, co chcą, w Japonii takie coś akurat jest modne, więc czemu nie mogą się tak ubierać/czesać itd.? Jeju, nienawidzę ludzi, którzy widząc np. chłopaka z grzywką i w rurkach krzyczą: pedał! Tak się składa, że "pedał" to obraźliwie określenie homoseksualisty, a tak się składa, że HOMOSEKSUALIZM TO ORIENTACJA SEKSUALNA, A NIE WYGLĄD. Nie toleruję nietolerancji. Haha, kiedyś byłam w Manufakturze z m.in. dwoma homoseksualnymi dziewczynami. Są one tomboyami, mają krótkie włosy i grzywki, ubierają się jak chłopak, itd. W pewnym momencie przytuliły się, a grupa dresów obok zaczęła je wyzywać od pedałów. xD One zaczęły się śmiać, faceci podeszli bliżej i jeden z nich krzyknął: O k*rwa! To są dziewczyny! Nie zapomnę tego. ^^" Masz rację, mój tata zna czterdziestoletniego geja, który wygląda normalnie, ubiera się normalnie i nikt nigdy by nie pomyślał, że interesują go mężczyźni. Eh, m.in. dlatego kocham Japonię. Ludzie umieją zachować swoją opinię dla siebie i nie wytykają nikogo palcami, przynajmniej w większości. Osobiście oglądam się za osobami wyglądającymi oryginalnie, ale z podziwem. :3 Nienawidzę kopii, cenie sobie bardzo oryginalność. Sama może wyglądam przeciętnie, ale mam nieprzeciętny sposób bycia. Dlatego mnie 3/4 ludzi nie lubi, ale no życie, trudno. xd
    Ojej, muszę koniecznie przeczytać te twoje artykułu! ♥ pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jejku bez "też" xd *cenię i bez drugiego "tak się składa" wybacz, jestem jeszcze śpiąca ;-;

      Usuń
  2. Między tymi spojrzeniami na odmienność rzeczywiście jest wielka przepaść, ale cóż, takie to już społeczeństwo. Jeśli o mnie chodzi, już przyzwyczaiłam się do Visual-kei i jemu podobnych stylów. Poza tym za ciekawą uważam sytuację, gdy podczas oglądania teledysku mogę stwierdzić, że pojawiający się na nim facet ma świetny makijaż. ;3
    Jak dotąd o moim zainteresowaniu j-rockiem wie raczej niewielu, a jeszcze mniej osób zdaje sobie sprawę z wyglądu owych wykonawców, więc nie miałam okazji spotkać się ze stwierdzeniami, o których wspominasz, jednak dobrze zdaję sobie sprawę, że w wielu przypadkach właśnie tak by było.
    Co do lokalnej odmienności, spoglądam na takie osoby raczej z podziwem, że mieli na to odwagę. Ja od czasu do czasu mogę się powyróżniać fioletową grzywką, co zdecydowanie sprawia mi pewną satysfakcję. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Krytykowanie Polaków za nietolerancję i porównywanie ich z Japończykami wydaje mi sie przesadzone. Nie mozna porównywać dwóch państw z dwóch konców świata, o zupełnie innej kulturze i poziomie rozwoju! To jakby ganić plemiona afrykańskie, że wierzą w swoje duchy, i dawać im za przykład mieszkańców Europy, którzy nie wierzą w nic.
    Rzeczywiście, warto nauczyc sie rozróżniać wygląd "sceniczny" od normalnego, choćby spojrzawszy na okłądkę płyty "Lady Pank" czasami się człowiek zastanawia, czy to aby na pewno są normalni polscy artyści...
    Co do wytykania palcami... Czy przypadkiem dziwne sie ubieranie w wielu przypadkach nie wynika właśnie z chęci zwrócenia uwagi innych? Jeżeli nie chcesz, aby cie krytykowali, wtop się w szarą masę. Jeżeli jesteś "inny" to przyzwyczaj się do krytyki i rób swoje.
    Moze zbyt kombinuję, ale wydaje mi się, ze niecheć starszego pokolenia do homoseksualizmu, oraz wszelakiego "zniewieściena" mężczyzn może wynikać z natury... Ludziom wydaje się, że gościu w makijażu i różowej koszuli na pewno nie naprawi cieknacego kranu i nie pójdzie czyścić pieca... Szczególnie, jak ten gościu lubi imprezować. Takiego myślania nauczyło nas cieżkie życie, że najpewniejszy gościu to ten w roboczych rękawicach...Nie mówie za siebie, raczej za pokolenie swoich rodziców, mnie dla odmiany wnerwia "zalew homoseksualizmem" w mediach. książkach, telewizji... Wszyscy mi wmawiaja, co mam mówić, bo inaczej będę tą "złą". Jeżeli powiem, że moim zdaniem homoseksualizm jest sprzecznby z naturą, zostanę dosłownie ukamieniowana przez naszych "młodych oświeconych". To jest dopiero tolerancja...

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mnie to wkurza jak się kategoryzuje ludzi tylko na podstawie wyglądu. Jaki jakiś chłopak się wyróżnia, inaczej się ubiera, dba o siebie to od razu gej. Zwłaszcza ci prawdziwi "mężczyźni" tak łatwo wysuwają takie wnioski. Smutne to, ale prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję za życzenia - nie szkodzi, że spóźnione, ważne, że szczere :) KENZO jest mi bliskie, zwłaszcza, że wciąż wspominam casting do pokazu na fashion weeku w Paryżu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. osobiście żadnego Azjaty nie znam, więc w tym temacie się nie wypowiem ;) staram się być tolerancyjna, w każdym razie jeśli mam jakieś "ale", trzymam to w sobie i nie wykrzykuję swoim myśli całemu światu ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. JA jestem bardzo tolerancyjna i nie uważam ,ze dbanie o siebie jest czymś złym:) Każdy chce wyglądać dobrze i zachowywać swą młodość jak najdłużej to raczej dobrze świadczy o tym ,ze coraz więcej populacji to dostrzega ;D Nie będe ukrywać iż czasem źle się czuję widząc ładniejszego Pana (Azjatę) ode mnie ale hmm raczej ciesze się z tego, że moje oczy moga coś tak pięknego oglądać ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Moi tylko niektórzy znajomi wiedzą,że słucham j-rocka. A co dopiero mówić o wyglądzie wykonawców. Nie wiedzą jak wygladają więc też nie nazywali ich pedałami. Jeśli chodzi o moje zdanie na temat wyglądu muzyków to uważam,że jednym z ich zadań jest wyróżniać się z tłumu i przykuwać uwagę. I tak też robią. Nie przeszkadza mi ich wygląd, a nawet mogę powiedzieć,że jest czymś ciekawym.
    Co do pozostałych subkultur japońskich to mam trochę takie zdanie jak ten chłopak z którym piszesz. Wiele z tych subkultur jest dziwacznych, jednak to tylko moja ocena. Komuś innemu może się to spodobać. A swoją opinię zatrzymuję dla siebie. Choć z drugiej strony cenię takich ludzi za to,że nie wtapiają się w tłumy, mają swoją oryginalność. O to właśnie chodzi,żeby mieć swój styl i nie być kopią kogoś innego. Jak najbardziej jest ok zatrzymywanie dla siebie oceny innych osób. Nawet wydaje mi się,że tak robię. Nie krzyczę z odległości kilku metrów "pedał" gdy widzę chłopaka w rurkach, szanują raczej innych. Owszem są ludzie i w Polsce tolerancyjni, ale to tylko mniejszość. Bo tutaj wystarczy wyjść trochę inaczej ubranym na ulicę od razu ludzie się zaczynają patrzeć jak ja kogoś nienormalnego. Co prawda jeszcze zależy w których miejscowościach. Jak większe miasto to trochę bardziej otwarte na wszelkiego rodzaju "inność".
    Jeśli chodzi o pochopne ocenianie to, trudno powiedzieć jak jest u mnie. Tak jak pisałam jestem otwarta na ekstrawagancki ubiór. Jednak oceniam ludzi po wyglądzie, nie ubiorze. Jeśli ktoś na przykład się dużo uśmiecha stwierdzam,że jest miłą osobą, jeśli patrzy na mnie tak jakby chciał mnie zabić wzrokiem, nie robi na mnie pozytywnego wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dlatego tak ciężko jest mi żyć w Polsce. Osobiście nie przepadam za stylizacją Japończyków i Koreańczyków, ale nie jadę po nich i podziwiam ich za... odwagę. Zawsze podziwiałam Japonię za to, ze akceptują inne style, że mogą wyjść ubrani za lolitę, za gyaru i coś jeszcze innego i nikt nic nie powie. U nas to rzeczywiście zaraz by było: "Ja pierd* ale ciota!", "pedał!". I przezywałam to samo, gdy przebrałam się za taką pseudo "lolitę" - w ramach małej sesji. Komentarze jakie słyszałam albo śmiechy były nie miłe. Mało tego. Żyję z takimi osobami, które potrafią skomentować ubiór kogoś - och, ale ona ma brzydkie buty, ojej, ale ma włosy, ale gębę. Wkurza mnie to. Zazwyczaj zlewam to z góry na dół. Jednak prawda jest taka, że gdy się sprzeciwisz, lub obronisz kogoś "innego" z wyglądu - sam zostaniesz uznany za nie wiadomo kogo. Zazwyczaj tak ograniczeni ludzie nie przedstawiają sobą niczego wartościowego. Dlatego warto jest być "dziwnym".

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobrze, że napisałaś o tych różnicach kulturowych, bo generalnie w tym tkwi właśnie cały sens, Japonia i chyba w ogóle Azja ma nieco inny typ "idealnego mężczyzny" niż Europa i ta zniewieściałość jest właśnie czymś strasznie przez nich pożądanym. Jeśli chodzi o mnie to ja jestem typem, który ogólnie w przypadku muzyki rzadko kiedy ogląda teledyski i nie bardzo interesuje się zespołem, więc nie mam w tej kwestii zdania, ale skoro tego typu zagrania przysparzają im fanów i kreują image to czemu nie, ba, niektóre sesje, wizerunki, stylizacje bardzo mi się podobają.
    Co do tej tolerancyjności Japończyków to tu zaczynają się robić schody bo problem tkwi w tym, że oni po prostu w kulturze mają zakodowane, by nie mówić otwarcie o swoich uczuciach (chociaż obfity biust europejek w publicznej łaźni zawsze skomentują) i prawdopodobnie przez te wszystkie dziwności, które mają na swoim podwórku po prostu łatwiej adaptują się do nowej sytuacji. xD

    OdpowiedzUsuń
  11. O jak genialnie! To jak tylko wyzdrowieję to lecę do Empiku!!
    To fakt, moi znajomi faceci też tak reagują.

    OdpowiedzUsuń
  12. Osoboscie uważam sie za bardzo tolerancyjną i u innych nietolerancje wręcz tępię. To bardzo wazna cecha :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Równie dobrze można porównywać Biebera, albo chłopaków z 1D czy chodź by nawet tego całego Dawida Kwiatkowskiego, który ostatnio robi furorę. Co jak co, można wyrazić swoją opinię, ale żeby to nie było podobne do hejtów, bo tego już nie lubię. Moim zdaniem tolerancja to podstawowa cecha żeby nie stać się człowiekiem antyspołecznym. Każdy słucha to, co lubi, każdy ogląda to, co lubi, każdy ma innego idola. Sprawa gustu i pomimo hejtów nikt go nie zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cóż, według mnie taki Bieber, Kwiatkowski czy niektórzy azjatyccy wokaliści naprawdę wyglądają pedalsko. Ale po pierwsze to nie znaczy to samo co pedał, a po drugie nazywanie kogoś pedalskim jest niekulturalne, więc staram się tego wystrzegać. Po prostu dla mnie prawdziwy mężczyzna (oczywiście mówię tu o wyglądzie tylko ^^) nie chodzi w rurkach ani nie ma ulizanej grzyweczki. A mimo wszystko nie przeszkadza mi to w podziwianiu uroczego Luhana z EXO xD. Pozdrawiam ♥.

    OdpowiedzUsuń
  15. Właściwie to określeniem homoseksualisty jest "pederasta", a pochodne słowo "pedał" weszło do użytku właśnie jako określenie "mężczyzny" wyglądającego jak ciota. Więc jeśli już mówić o obyciu językowym...

    A swoją drogą, tolerancja zawsze powinna mieć granice. Rany, jak jak się cieszę, że mieszkam w takim ciemnogrodzie, jakim jest Polska, gdzie nie toleruje się tego typu zboczeń wizualnych i nie pozwala na rozprzestrzenianie się zniewieścienia. Jestem dumna ze swojego zacofania.

    OdpowiedzUsuń
  16. Poruszyłaś bardzo ciekawy ale znany mi temat. Choć nie do końca się z tobą zgodzę.. nie wiem jak w twojej okolicy ale myślę że w trójmieście raczej nikt by nie wydzierały się na kogoś w różowej koszulki "Pedał!". Fakt Polsce jest daleko do innych krajów np. UK, Niemiec albo Francji, gdzie również ludzie mało przejmują się wyglądem kogoś innego a jak już ta osoba dostaje jakieś uwagi to pozytywne. Koleżanka mieszka w Niemczech od jakiegoś czasu i zauważyła to między innymi na sobie. Mi się wydaje że nasza ojczyzna może nie jest cudowna i nie posiada wysokiej tolerancji to myślę że nie jest aż tak źle no bo przecież w Rosji za bycie homoseksualistą idzie się do więzienia. ;) Ja osobiście oglądam się za jakimiś osobami ciekawie ubranymi: lolitki itp. ale to nie ze względu na wścibskość tylko na to żę taka osoba rzuca się u nas w oczy bo jak zaznaczyłaś mało jest takich odważnych osób. Ja oceniam te osoby różnie ale również zostawiam to dla siebie ewentualnie chwalę szczerze jak ktoś ma fajną sukienkę albo cuś. ;3 Sama dostaje często komplementy "ale fajne nauszniki pandy, gdzie kupiłaś ?" (bo mam takie od kolegi i nosiłam je całą zeszłą i tą zimę), "ale fajne uszka" (takie z koralików na opasce) itp. A kiedy byłam z kolegą z Singapuru w sklepie osiedlowym to pani ekspedientka zaraz chwaliła jego kolor skóry i stan cery hahah to było miłe. ;3 Kiedyś za bycie "emowatym" ludzie oceniali i patrzeli z góry, pamiętam to bo sama przez to przechodziłam ale dzisiaj nie widzę już tego. No cóż to moje własne spostrzeżenia. ^^ No bo są ludzie i taborety! Świetny wpis dziękuję!

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tam jestem tolerancyjna i nie uważam takiego wyglądu za coś złego, a jak coś mi nie odpowiada wolę zachować to dla siebie ^^ A takie nazywanie od pedalskich nie jest w moim stylu XDD Niektórzy artyści azjatyccy nawet mi się podobają, a nieraz potrafię czegoś słuchać nawet nie znając wyglądu wykonawców ^^ Gratuluję debiutu, Aiko-chan <3 Z pewnością zainteresuję się gazetką i artykułami w niej!
    PS: Ja z moją siostrą Aggie (to po niej przejęłam jakby blogowanie poniekąd) ostatnio miałyśmy dwa debiuty:
    jeden z moim pierwszym blogiem: http://marika-life-story.blogspot.com/
    a drugi z renowacją bloga Gekkostate ;)
    Serdecznie zapraszam Cię na oba te blogi -sama obserwuję i będę tu wpadała częściej ;>

    OdpowiedzUsuń
  18. Nasz naród faktycznie nie jest zbyt tolerancyjny. Spotykam się z podobnymi przejawami tej nietolerancji. Chociażby w szkole. Chłopak przyszedł w butach, które gdzieniegdzie miały jakieś niewielkie różowe dodatki i już mówili, że wygląda jak ,,pedał". Według mnie coś takiego jest po prostu idiotyczne. Chłopak nie może nosić różowych rzeczy, bo krzyczą, że jest homoseksualistą, ale gdy dziewczyna nosi niebieskie rzeczy to nikt się nie czepia. Ludzie uważają, że kolor różowy jest zdecydowanie kobiecy, ale czy jest coś złego w tym, że jakiś mężczyzna założy różową koszulę ? Tak! ,,To przecież pedał!" ... Każdy ( w moim przekonaniu ) człowiek wyznaję zasadę : ,,Nie znasz mnie, nie oceniaj", a jednak wielu o niej zapomina gdy chodzi o kogoś innego. Od ,,pedałów" wyzywani są również mężczyźni, którzy malują oczy i twarz. Kolejny idiotyzm. Co złego jest w używaniu przez mężczyzn kosmetyków? Okey, nie przepadam za kobietami, które nawalają tone tuszy, błyszczyku itp. na twarz, bo to w większości przypadków wygląda zdecydowanie źle. Jednakże do taki Visual-kei nie mam nic przeciwko, bo to co oni robią akurat przypadło mi do gustu. Jestem osobą tolerancyjną i czy chłopak nosi różową koszulkę, czy się maluję, czy ma jakąś fikuśną fryzurę czy co tam jeszcze wmyśli to po prostu to akceptuję. Takie osoby wydają mi się również interesujące i nie widzę powodu do obrażania ich z powodu wyglądu. Charakter jest czymś zupełnie innym, ale za charakter też nie można obrażać. Jeśli już obrażać, czy mieć wyrzuty to za czyny.
    Wspaniale to podsumowałaś Aiko-chan ! Po prostu genialnie ^-^

    ~Naravi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. :) Tak jak napisałaś: Jeśli mieś już jakieś wyrzuty czy obrażać innych, to za czyny. Ludzie poza tym bardzo źle i zbyt pochopnie, nie przemyślanie rzucają słowo, "pedał", "pedałek". Cóż powiedzieć, mój własny chłopak, a nawet inni przyjaciele śmieją się ze mnie, że w czwartki mam dni lesbijskie, długo by tłumaczyć dlaczego... ( ^_^"), ale nie w w tym rzecz, bo za inność nie powinno się oceniać, z resztą czym jest "inność"? To ktoś kto wychodzi poza schematy?
      Cieszę się, że jesteś tolerancyjną osobą, oby więcej takich! :D

      Usuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)