2 października 2014

[70] „Tenshi no Tamago”

Rok wydania: 1985; Gatunek: Eksperymentalny; Czas trwania: 1godz. 10min.

Mówiąc szczerze... Kiedy mam doła tudzież jestem z jakiegoś powodu bardzo wkurzona, oglądam naprawdę dziwne filmy. Przyznam, że lubię nowatorski koncepcje, gdyż uspokajają i pozwalają oderwać się od rzeczywistości. Eksperymentalne dzieła każdy może rozumieć inaczej. Pobudzają naszą wyobraźnie i skłaniają do refleksji. Pamiętam, jak pisałam recenzję filmu „Seth and Holth”, z którym nie było łatwo i większość opinii na jego temat było negatywnych, w tym moja. Aczkolwiek przy tym tytule zatrzymam się na dłużej. Gdyż nie jest to żadne przyprawiające o mdłości ścierwo, lecz kunszt, który możemy interpretować na wiele różnych sposobów.


Obraz produkcji jest nadzwyczaj interesujący - ciemna, wręcz mroczna sceneria, ewidentnie widać iż akcja rozgrywa się w nocy. Opustoszałe, martwe miasto jest owiane chłodem, smutkiem i samotnością. Wokół ruiny budowli, łąka z wysoko rosnącą trawą i las. W opustoszałym świecie przewija się postać o białych włosach, białej cerze, w różowej sukience i czerwonej pelerynie. Młoda dziewczyna kryje w swych dłoniach skarb – znacznych rozmiarów jajko, a także mniej ważną, dużą, okrągłą, szklaną butlę, którą co jakiś czas napełnia wodą. Nie jest to jedyny bohater tego jakże dziwnego miejsca. Wkrótce pojawia się wysoki mężczyzna trzymający osobliwy przedmiot, jakby krzyż, a może rodzaj broni? Osoba ta spotkawszy dziewczynkę podąża za nią krok w krok. Napotykają na swojej drodze tajemnicze miejsca, przedmioty czy dziwne istoty, jak choćby grupę żołnierzy (?) biegających za ogromnymi cieniami ryb odbijających się na murach miasta, z kolei łowcy rzucają w kamienne ściany włóczniami, próbując je złapać – na darmo, gdyż cienie okazują się być nie uchwytne.



Ekranizacja nabiera wartości dzięki świetnej oprawie muzycznej. Dialogi są zepchnięte na dalszy plan – nie mają one wielkiego znaczenia. Występujące dźwięki są dziwne, muzyka tajemnicza i spokojna, początkowo wydaje się, że niemal z filmów grozy, kiedy nagle pojawia się śpiew chóru kościelnego. Co pewien moment jednak muzyka znika. Otacza nas błoga cisza. Tym samym kadry mają delikatne przejścia, zwykle suną – przybliżając bądź oddalając obraz. Niekiedy po prostu stają w miejscu i przez kilka, kilkanaście sekund, a nieraz nawet dobrą minute potrafią się nie zmieniać. Kreska jest ładna, dość precyzyjna, nie do końca typowa dla klasycznego anime.

Ten film generalnie dla mnie się nie zaczyna i się nie kończy. Brak w nim jakiejkolwiek logiki, prowadzi donikąd. Jego bohaterowie nie wiedzą kim są i my też tego nie wiemy, nie wiedzą skąd pochodzą i my też się tego nie dowiemy. Choć z pozoru brak tu sensu, to da się go odnaleźć. Bo tak naprawdę jest jedną wielka metaforą odwołującą się w znacznym stopniu do wiary chrześcijańskiej m.in. do potopu, ale można tu znaleźć wiele innych symboli związanych z kościołem. Zaś inna interpretacja może dotyczyć przyjaźni i zdrady.



Oglądając tą ekranizację nie patrzyłam na nią przez pryzmat fabuły, gdyż tą każdy interpretuje inaczej. Produkcji nie mogę polecić wszystkim. Będzie to dla niektórych ciężki kawałek chleba, ale jeśli preferujecie dzieła eksperymentalne to zalecam dać szansę tytułowi. Inni jednak mogą poczuć się znużeni filmem, brak tutaj akcji, wszystko dzieje się aż za spokojnie i brak wymownej fabuły. Jednak jeśli macie w zapasie ponad godzinę przerwy to zachęcam choć spróbować. Ja po pięciu minutach już nie mogłam się oderwać od zaiście dziwnego dzieła. Mało takowych produkcji mnie w pozytywny sposób zachwyca, zwykle je krytykuję niżeli chwalę, dlatego...

Ocena: 10/10


Oglądaliście "Tenshi no Tamago"? Co myślicie o eksperymentalnych dziełach? Wolicie klasykę czy 'inności'? 

Z dnia: 02.10.2014

7 komentarzy:

  1. Boje się obejrzeć ten film. Recenzja w prawdzie zachęcająca, ale zniechęca mnie kreska i znikoma ilość dialogów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za tym rodzajem kreski, ale film znam. Specyficzny. Ostatnio oglądałam "Wilcze dzieci Ame i Yuki" śmiało mogę polecić ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam wiele lat temu i wtedy robiło wrażenie, teraz w sumie nie wiem jakby to było.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie oglądałam jeszcze żadnego z tego typu filmów mimo iż obiecywałam sobie że w końcu się za to wezmę :3 Nie wiem jak skomentować ten film, ale po twoim opisie wydaje mi się, że będzie to mój debiut w tej dziedzinie. Lubię nietypowe ekranizacje i wydaje mi się, że taka spokojna fabuła to w sam raz dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie inne, psychologiczne tytuły, ale muszę się do nich dobrze przygotować, bo nie ukrywajmy, ale większość serii oglądamy dla rozrywki, odstresowania i do przysłowiowego kotleta.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze jest od czasu do czasu obejrzeć coś nietypowego. Myślę, że dam temu anime szansę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Może być fajne :)
    Ciekawy opis :)
    Wogóle jestem tutaj pierwszy raz i mam nadzieję, że nie ostatni :D Ciekawy blog :)

    mlwdragon.blogspot.com
    darykhyrezis.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)