12 grudnia 2014

Projekt przypinki - Panda

Aiko ma od dłuższego czasu tzw. „faze” na wszystko co związane jest z Pandami (z wyrazu szacunku, a nawet już nie świadomie pisze: „Panda” dużą literą). Począwszy od tego, że tak też nazywa swojego chłopaka (który swoją drogą, jak i Aiko kocha Pandy) po fakt, że jej mało realnym marzeniem jest kiedyś adoptować takie małe biało-czarne i włochate, niewinne zwierzątko jak owy pulchny i leniwy bambusowy miś.

Z racji „pandowego zboczenia” powstaje kilka moich autorskich gadżecików. Pierwszym z nich jest przypinka. Aiko zainspirowana zachowaniem swojej Pandy, wymyśliła hasło: „Nie ma złych Pand... Są wredne”. Nie dość, że świetnie to obrazuje to nasze charaktery, to jeszcze przypinka każdemu bardzo się podoba, a o to właśnie chodzi!
Poniżej mój warsztat pracy...

 





Zaś dziś w ramach odpoczynku Aiko postanowiła zrobić breloczek. Wkrótce postanie taki drugi, a wtedy na pewno pokażę tutorial jak w łatwy sposób zrobić swoja własną Pandę.

 

Coś z życia Aiko

Pokrótce pragnę jeszcze napisać, iż szczerze nie jestem pewna co do aktywności bloga i jego rozwoju. Faktycznie nie chcę zatracić tego nad czym pracowałam właściwie dobre dwa lata (w styczniu urodziny AikoWord), ale nużący mnie już brak czasu, daje ostro się we znaki, a minione dni zwyczajnie wyciskają ze mnie ostatnie chęci życia. Może zabrzmieć to strasznie, acz od pewnego czasu udaje, iż wszystko jest w porządku, lecz wewnętrznie jestem zepsutym kapciem, który lata zabiegany tu i ówdzie ze wszystkimi swoimi powinnościami i nie ma chwili wytchnienia. Ostatecznie dochodzi do sytuacji, że wstaję rano i mimo że spałam równe 12h, jestem zmęczona. Bez śniadania idę do szkoły, bo wmuszam je w siebie zwykle w godzinach południowych. Trudno jest mi jeść regularnie, obiad jest kolacją, a w międzyczasie ewentualną przekąską staje się sucha bułka z lidla, czy garść paluszków. Kiedy wsiadam do autobusu już słyszę monolog przysiadającej się do mnie znajomej: „Co Ci, chora jesteś? Blada jakaś, nic się nie odzywasz...”. Wkrótce w szkole te same pytania pomnożone przez 10, podczas powrotu do domu plus 5 i nawet we własnych czterech kątach także ze 3 takowe zadano. Kompletnie nie mam pomysłu co zrobić, by pozbyć się stanu przemęczenia, by zyskać parę chwil odpoczynku. Zawalam naukę, moje oceny w porównaniu do ubiegłorocznych są katastrofalne, a o tym jak „często” uczęszczam do szkoły nie wspomnę... Na dodatek od pewnego czasu słyszę od przyjaciół jedynie: „Weź się w garść, bo coś tam...”, od innych: „Jesz regularnie?”, „Uczyłaś się?” „Znów tak krótko spałaś?”. Wszyscy martwią się o mnie bardziej, niż ja sama, co denerwuje bezgranicznie. Marzę o odcięciu się od wszystkiego choć na dwa dni. O poranku w którym nie będę musiała wstać z łóżka zbyt wcześnie, a najlepiej żebym w ogóle nie musiała wstawać. O momencie izolacji od komputera, telefonu i wszystkiego co związane jest z komunikacją z otoczeniem. Nie realne... Aż żałuję, że nie jestem introwertyczką...


Z dnia: 12.12.2014

8 komentarzy:

  1. Zgadzam się w 100% pandy i red pandy to najcudowniejsze i najsłodsze zwierzątka świata, sama mam totalną na nie manię ;)
    Oj... może nadmiar zajęć daje Ci się we znaki? może pora roku? Kapeć nie kapeć, ale ja lubię zaglądać na Twojego bloga i mam nadzieję, że mimo braku chęci i tych dni całkowicie wyciskających pozostaniesz tu i wciąż będziesz publikować. Może zwyczajnie potrzebujesz nieco przerwy? Święta się zbliżają, kilka wolnych dni, może odpoczniesz?

    OdpowiedzUsuń
  2. omg świetna ta przypinka XD Osobiście jednak gustuję w uroczych stworzeniach. Ach... może masz za dużo zajęć? Nie uważasz, że blog jest dobry do odstresowania się i wypoczynku? Oczywiście wyłącznie od Ciebie zależy kiedy dodasz nową notkę, ale trudno raczej zostawić za sobą to wszystko... Mam nadzieję, że po przerwie świątecznej wszystko się poprawi! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Nic do pand nie mam, ale ta wredna mi się podoba :D Hm...w sumie jak wszystko co jest wredne.
    Eh, mam teraz coś podobnego jak ty, w cholerę za dużo pracy. To nie jest, nie, nie wierzę w takie rzeczy, spowodowane pogodą i po świętach będzie lepiej. To po prostu chroniczne, ciężkie zmęczenie zamieniające młodego człowieka w starego dziada bez nadziei i perspektyw. Nie śpisz bo się uczysz, nie możesz się nauczyć bo jesteś niewyspana, błędne koło się zamyka, znajomi się martwią, rodzice wkurzają....Nie wiem jak u ciebie, ale u mnie to się kończy zazwyczaj jakąś dziwną chorobą. Oczywiście o ile się kończy, bo tkwię w tym stanie mniej więcej od początku listopada i nic nie wskazuje na rychłą zmianę sytuacji...Ale wiesz, jak życie zabiera ci drabinę to trzymaj się pędzla.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pandy takie fajne <3. Widziałam tą przypinkę na fejsie i nieziemsko mi się podobała. Sama bym taką chciała! *___* - przypinkę w sensie. Breloczek też jest zabójczo fajny.
    Śpisz 12 godzin :o? Może dlatego jesteś śpiąca? To bardzo długi czas. Powinno się spać niby 7 godz. :o.
    Nie martw się. Niedługo będą święta i wtedy będziesz mogła trochę wypocząć <3.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta panda jest taka urocza. Taki slodki buntownik.
    Weit - JAK MOŻNA SPAĆ 12 H ? Ostatni raz tyle spalam jak mialam 6-7 lat O.o

    OdpowiedzUsuń
  6. Przypomniały mi się te arabskie reklamy o pandzie, któa wszystko rozwala XD

    OdpowiedzUsuń
  7. To mi przypomniało, że jeden z naszych wykładowców jest fanem pand. xD

    OdpowiedzUsuń
  8. Właściwie panda kojarzy mi się z moim duszpasterstwem, które właśnie nazywa sie "Pan Da". Od kiedy w sklepach pojawił się szał na to żartujemy,że kupimy naszemu duszpasterzowi polar z tym zwierzęciem. Jak na razie wszyscy mamy koszulki, a nas duszpasterz ma czapkę pandę i kosz na śmieci. Może coś jeszcze by się znalazło. A arabską reklamę o bambusowym misiu rozwalającym wszystko użyliśmy do pewnego filmiku.
    Dużo wcześniej miałam taki natłok wszystkiego jak ty i dziwiłam się jak to ludzie rozplanowują sobie czas,że sobie z tym radzą. Przez ostatni tydzień nie miałam tak dużo nauki ze względu na matury próbne. Ale wiem o czym mówisz. Na razi są święta, może po świętach będzie lepiej?
    Nie żałuj,że nie jesteś introwertykiem, to nie jest fajne

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)