31 grudnia 2014

[77] Nowy Rok, Nowy początek!


Ohayou minna! Aiko zdążyła odezwać się do Was przed nadejściem Nowego roku! Święta na tyle mnie rozleniwiły, że często piszę na blogu. Myślę, że jest to wstęp do powrotu do aktywnego działania w blogosferze.

Miniony już za kilka godzin rok 2014 był niezwykle udany! Począwszy od tego, że tego roku poznałam masę wspaniałych ludzi, z którymi spędziłam co prawda krótkie chwile, ale znaczące i zapadające w pamięci. Przez spontaniczne wyjazdy, jak choćby Woodstock, czy „euro-trip” po Austrii, Słowenii oraz Włoszech. Po nowe pasje i zainteresowania, jak choćby djambe - co jakiś czas okazjonalnie wspólnie z zespołem gramy kameralne koncerty, i po obecny czas, kiedy ciągle coś się dzieje – imprezy, wypady z przyjaciółmi...

Ze świąt zostały jedynie okruchy po smakowitych ciastach... ale na pocieszenie w zapasie zostało trochę tłuszczyku, który jak się domyślacie, Aiko zamierza spalić. Za honor sobie wzięłam, nie tyle co schudnąć, aczkolwiek wymodelować sylwetkę. Prawda jest taka, że piłkę na wf'ie jedynie dotykam podając z ławki niećwiczących od dobrych 6 lat. Fakt faktem, mam chore stawy i to jest przyczyną mojej niedyspozycji, lecz da się w jakiś sposób pogodzić jedno z drugim. W związku z tym, jednym z celów roku 2015 jest schudnięcie i uzyskanie wysportowanej sylwetki!
Woodstock! Miejsce, do którego chcę obowiązkowo wrócić to Kostrzyn. Bawić się do upadłego pod sceną, wymieniać uściskami z przypadkowymi ludźmi, mówić "cześć" przechodzącym punkom, przebijać się przez przyprawiające o zawrót głowę tłumy... Jest to przygoda, którą zamierzam powtórzyć w 2015 oku!
W dalszym ciągu, jeśli będzie to możliwe, to chcę zwiedzać Europę. Bardzo zależy mi na powrocie do Italii. Zdążyłam zwiedzić wyłącznie skrawek północnej części Włoch oaz Wenecję. Teraz musi przyjść czas na jeszcze bardziej słoneczne i ciepłe południe kraju!
To, czy chcę w jakimś stopniu zmienić swój wygląd w nadchodzącym roku, póki co powątpiewam. Jakiś czas temu wspominałam, że ścięłam dredy, ścięłam włosy do ramion (wcześniej sięgające do pasa), w tym roku przybyły mi dwa tunele, czy kilka nowych kolczyków w uszach. Wciąż mam słabość do koloru czarnego - Aiko to istota nosząca głownie czarne spodnie, czarne rzemyki, czarny pierścionek oraz naszyjniki, malująca paznokcie na czarno... Wielbiąca flanelowe koszule w kratkę, ciepłe sweterki i bluzki typy bokserki. Wyglądam pospolicie i chyba nie mam zamiaru się wyróżniać. Można by powiedzieć, iż minął czas na pragnienie inności. Chcę jednak nabrać kolorów i zacznę powstrzymywać się od kupowania wyłącznie ciemnych ubrań. 2015 roku barwy wewnątrz szafy muszą przybrać kolory tęczy!
Chcę znajdować uśmiech we wszystkim w czym się tylko da! Ostatnie 2 miesiące były dość ciężkie. Wiele trudnych momentów, wiele osób źle mi życzyło, robiło mi "na złość", szykanowało i sprawiało, że moje samopoczucie chwilami sięgało zera. A jak na Aiko, która charakteryzuje się wielkim optymizmem i uśmiechem na twarzy to faktycznie było źle. Acz w końcu wiele spraw się wyjaśniło i wraz z wybiciem godziny 0:00, wszystko przeminie i zacznie się nowy początek.
Jednak jedną z najważniejszych spraw nadchodzącego roku, jest czas - organizacja czasu. Wciąż mam wiele spraw na głowie i muszę je jakoś ze sobą połączyć, co by nie zwariować jak niecały miesiąc temu. Pamiętać o wszelakich deadline'ach, o tym by mieć czas na swoje pasje i zainteresowania, a także przede wszystkim na naukę oraz pacę. Być systematyczną i słowną.
Dziękuję wszystkim czytelnikom za kolejny wspólnie spędzony rok z Aiko! Mam nadzieję, że będą kolejne takowe. Życzę Wam udanej zabawy sylwestrowej, w gronie przyjaciół, rodziny lub może samotnie z polsatem... Acz liczy się, aby następny rok był lepszy od obecnego i niech Wasze postanowienia noworoczne, nie będą jedynie postanowieniami!

 Z dnia: 31.12.2014

6 komentarzy:

  1. Na Woodstock miałam pojechać w przyszłym roku. Okazało się,że część osób nie może pojechać bo "coś tam", a jedna stwierdziła,że w tym roku wybierze inny festiwal, Śnieżkę, a na Woodstock pojedzie w przyszłym roku.
    U mnie z ubraniami w szafie jest trochę odwrotnie. Zawsze ubierałam się w rozmaitych kolorach, aż w końcu spodobały mi się stonowane i najlepiej ciemne. W przeciwieństwie do Ciebie nie postawiłam tylko na czarny,ale trochę ograniczyłam kolory.
    Życze aby się spełniły wszystkie postanowienia. Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczesliwego nowego roku ! Zdrowia, szczescia i wytrwania w postanowieniach ! Dla mnie największym mażeniem jest jechać na Woodstock ale nigdy mi się nie udaje :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze, aby Cię optymizm nie opuszczał :) Też mam w planach więcej podróżować, mam nadzieję, że w tym roku uda się wybrać w daleką podróż. W okresie szkolnym również w mojej szafie gościły prawie wyłącznie ciemne ciuchy, a ulubionym obuwiem były glany. Teraz nadrabiam kolory i nawet róż czasem gości w mojej garderobie XD

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę spełnienia postanowień :) Szczęśliwego 2015-ego!!! Pozdrawiam
    Kusonoki Akane

    OdpowiedzUsuń
  5. Oby udało Ci się wprowadzić te postanowienia w życie. ;) Przyznam, że od jakiegoś czasu też jakoś odruchowo wybierałam ciemne kolory. Bardzo podobają mi się takie tunele jak na zdjęciu, jednak wątpię w to, że kiedykolwiek się na nie zdecyduję. Ewentualnie na imitujące je kolczyki. Fajnie byłoby się wybrać na Woodstock, ale to nie dla mnie - nie lubię tłumów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Postanowienia na rok 2015? Jak zwykle te same. Mianowicie, te które nie spełniłam w roku 2014 i wcześniej. Choć do tej pory na mojej liście nie pojawiło się: ,,Schudnąć". Wiele lat wszyscy mówili jaka to jestem chuda, a teraz rodzinka woła na mnie: ,,Opływowa!". No, ale w końcu to moja wina. Naglę zrobiłam się leniwa i nawet po herbatkę do kuchni nie chodziłam! Teraz staram się coś tam robić i spędzać więcej czasu ze znajomymi. Rok 2014 był dla mniej jednym z najgorszych, choć pod koniec tego roku poznałam magię Japonii. Najgorszy może i nie był, ale zalicza się do nich. W szkole banda idiotów udających dorosłych, podli nauczyciele ( nie wszyscy ), a w domu młodsze rodzeństwo. Dwa małe irytujące potworki... Do tego rok 2014 był dla mnie bardzo pechowy. Parę razy telefon przestał działać, ale co się dziwić? Kilka razy ,,przemókł". Wyślizgnął mi się z ręki i wpadł do jakiegoś błotnistego bajora. Nauczkę miałam taką, żeby telefonu nie brać gdy bierze się udział w wyprawie na bunkry. Do tego problemy rodzinne i takie tam. Dlatego postanowiłam, że ten rok będzie ,,spokojny". Pewnie i tak będę gdzieś ze znajomymi szaleć, ale co tam. Mam nadzieję, że tobie Aiko-chan ten rok się uda.

    ~Naravi

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)