6 kwietnia 2015

[84] īsutā omedetō - smacznego jajka!


Japoński: メリークリスマス!Omo... ごめんなさい。私は間違っていた。 今日は イースター。 だから、 イースターおめでとう! 昨日私はたべものを捧げるために教会にいた。今日はお祝いの朝食を食べた。すごいな、ね。今日、私は私の家族と一緒にいえにいる。

Rōmaji : Merii Kurisumasu! Omo... Gomennasai, watashi wa machigatte ita. Kyou wa iisutaa. Dakara, iisutaa omedetou! Kinou, watashi wa tabemono o sasageru tame ni kyoukai ni ita. Kyou wa oiwai no choushoku o tabeta. Sugoina ne. Kyou, watashi wa watashi no kazoku to issho ni ie ni iru.

Polski: Wesołych świąt Bożego Narodzenia! Omo... Przepraszam. Pomyliłam się. Dziś Wielkanoc. Dlatego, wesołych Świąt Wielkanocnych! Wczoraj byłam w kościele, aby poświęcić pokarm. Dziś jadłam uroczyste śniadanie. Fajnie, prawda? Jestem dzisiaj w domu z rodziną. 


video

Ohayou minna! Jak Wam mijają święta? Aiko całkiem nieźle, choć myślała, że sobie trochę poleniuchuje, oczywiście na próżno, bo do końca tygodnia musi zrealizować parę zamówień rysunkowych i innych prac "dorywczych". Dodatkowo rozkłada ją (nadal) jakieś niewdzięczne przeziębienie, tłumaczone "moją urodą".  W rozumieniu lekarzy "moją urodą" są wieczne infekcje gardła i mam je leczyć gripexami, fervexami etc. (to że nie pomagają się nie liczy). Także już zrezygnowałam z chodzenia do przychodni, gdyż dobrze wiem co usłyszę... 
Powyżej jak już zauważyliście trochę japońszczyzny. Z góry przepraszam. Nagranie jest w bardzo ubogiej wersji. Może niedługo je urozmaicę jakimś obrazem czy coś i mam nadzieję że lepszym dźwiękiem (nagrywane jak to się mówi jest zrobione na kolanie ze skrzeczącą papużką w pokoju). 
Może częściej będę blogować własnie w taki sposób? Zaczynam od tego, że wracam do aktywnej nauki japońskiego. Blog mnie do tego zmotywuje, bo łatwiej się coś osiąga, jeśli ktoś (wy) będzie tego świadkiem i opcjonalnie mogę dostać kopa motywującego.
Oczywiście to wszystko jest związane z komunikowaniem się polsko-japońskim i na odwrót, bo najprawdopodobniej, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem za miesiąc ugoszczę gościa z Azji u siebie w domu. Poza tym ostatnio dużo więcej koresponduję i używam... albo: STARAM się używać japońskiego aktywnie, dlatego postanowiłam zdecydowanie i ostatecznie powrócić do nauki. 

Co o tym myślicie? Spodobałaby wam się taka forma co niektórych wpisów? 

p.s. Czy u Was tez jest tyle śniegu?
Z dnia: 06.04.2015

11 komentarzy:

  1. Ucz się ucz, ja jak byłam w Twoim wieku to nawet katakany i hiragany nie potrafiłam, więc podziwiam. ^^"
    ちなみに「協会」じゃなく「教会」だ。^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo okay, dziękuję. ^.^ tak to jest jak się kanji do końca nie zna, tylko wymowę. Gratuluję bystrego oka. :)

      Usuń
  2. Warto poświęcić energię do nauki tegoż języka. Sama żałuję, że zaprzestałam, ale zabrakło mi samozaparcia, a w szczególności czasu. Choć, jak to się mówi, "na naukę nigdy nie jest za późno" (:
    Pozdrawiam (:

    OdpowiedzUsuń
  3. Języki, taaak, blog może sporo pomóc... w tak niewdzięcznej nauce :D Już lepiej z kimś korespondować niż siedzieć godzinami i powtarzać to samo w kółko do ściany. Ściana jest stanowczo mniej interesującym rozmówcą.
    ktoś tu ma strasznego pecha, u mnie śniegu nie ma i nie było, gdyby nie narzekanie ludzi w internecie w ogóle bym nie wiedziała, że gdzieś pada :D Jest dość chłodno, ale świeci czasami słońce, kwitną kwiaty, forsycja, agresty mają już liście i ogólnie niczego sobie wiosna.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł, można się japońskiego poduczyć ^_^

    Co do infekcji, próbowałaś domowych sposobów? Mleko, rumianek, miód, czosnek... Ja ostatnio się przeziębiłam i się wkurzyłam. Nie chciało mi się iść do lekarza, ani kolejny raz faszerować lekami, więc stwierdziłam, że zaufam doktorowi Google i poszukałam domowych sposobów xD I co? Przeziębienie przeszło w rekordowym tempie. Tak więc i Tobie polecam ;3

    A śniegu u mnie NA SZCZĘŚCIE nie ma i mam nadzieję, że już nie będzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety "domowe specyfiki" też nie bardzo na mnie działają. Generalnie mam problem z odpornością odkąd pamiętam stąd też obecnie mam też poważniejsze problemy ze zdrowiem przez częste anginy/zapalenia gardła etc. Lekarze mnie tylko odsyłają od jednego do drugiego "hipotetycznie" ustalając co mi "może" być i zamiast robić coś z gardłem, to jeden lekarz kazał mi robić operację na przegrodę nosową, a inny zaś przypisał mi przeciwalergiczne leki na sterydach - z tym że one nic nie osiągają, bo nie jestem alergiczką. Dlatego teraz jedyne co robię, to po prostu ignoruję i staram się nie zaziębiać jeszcze bardziej.

      Usuń
    2. To słabo :< Ja w dzieciństwie też ciągle chorowałam na zapalenia, anginy... Ale w gimnazjum mi to przeszło, jak ręką odjął. Teraz tylko jakieś przeziębionka od czasu do czasu. Może jeszcze i tobie przejdzie ;)

      Usuń
  5. God, miałaś tu taki słodki głosik jak malutka Japonka *___* jaram się.
    Mi święta też nie minęły na leniuchowaniu niestety ;___;

    OdpowiedzUsuń
  6. Twój japoński jest na prawdę na wysokim poziomie, przynajmniej to tak moim skromnym zdaniem. Tak, wiem,że się na tym nie znam, ale chodziło mi raczej o zasób słownictwa oraz wymowę. Ja poległam właśnie na wymowie.
    Ja zazwyczaj biorę jakieś ferwexy i inne tego typu, ale i tak wszystko musi mi po prostu przejść z czasem. Mój chłopak na przykład łyka propolis i twierdzi,że to świetnie działa. Może to Ci pomoże?
    Wybacz,ale gdy zobaczyłam zdjęcia o mało nie wybuchnęłam śmiechem... Takiej zimy to nie widziałam nawet na Boże Narodzenie, a ty masz taką na Wielkanoc! U mnie trochę popadał śnieg z deszczem, a po kilku dniach stopniał i obecnie nie ma po nim śladu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem niezły pomysł. Co więcej, może zmotywować nie tylko Ciebie, ale i czytelników (a przynajmniej mnie xD). Ostatnio mam spory zastój w nauce japońskiego, więc przydałoby się to trochę ponadrabiać. ;)
    だからがんばって
    A u mnie już nie ma śniegu. Co napadało, to potem szybko topniało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale masz słodki głos ;) Tyle śniegu u Ciebie było? o.o U mnie tylko przelotnie padało i zaraz się rozpuszczało.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)