18 maja 2015

[89] Natura w obiektywie

Dziś mało gadania dużo oglądania. Aiko uzbierała gromadkę ciekawych/nieciekawych (zaznacz poprawne) zdjęć, na których pierwsze skrzypce grają zwierzaki. Bez potrzebnej gadaniny zapraszam do oglądania!


Na pierwszy ogień, tudzież w tym wypadku wodę idzie łabędź. Zdjęcie zrobione podczas wakacji w Austrii w drodze do miejscowości Bad Ischl.


Skoro jesteśmy przy ptakach to teraz czas na Puszka. Zdjęcie prosto obrazuje, dlaczego właśnie tak nazwałam swoją kochaną papużkę. On się po prostu na mnie puszy!


Ptaszyna ptaszynę pogania... A oto piękne pelikany pięknym dziobem. Dla mnie osobiście przerażającym...Ale coś w sobie mają i z jakiegoś powodu je polubiłam. 


To teraz czas na psiaki. moja pierwsza modelka to Aza, którą już powinniście znać. Moja psinka, labradorzyca (trochę kolorystycznie pomieszana, ale zawsze) która ostatnimi czasy trochę dotrzymuje mi towarzystwa podczas marszobiegów. :)


I znów labrador! Ten z kolei nazywa się Alex i pewnego razu się nim trochę opiekowałam. Kiedy przyjeżdżają do nas goście na wczasy, niejednokrotnie zabierają ze sobą swoje pupile. Sęk w tym, że nie zawsze mają możliwość je ze sobą brać na wycieczkę. Tu Aiko-chan odgrywa role psiej mamy niani, zagłaskuje, wyprowadza, bawi się, rozmawia czy karmi pieski.


Ten spanielek z kolei to Roky. Przyjaciel wybitnie towarzyski (również się nim trochę zajmowałam). Był niesamowicie ruchliwy.  Wiecie jaki to problem zrobić psu zdjęcie, który skacze, skubie, liże, szczeka... A wy macie duży aparat w ręku i nie dość, że musicie go utrzymać to uspokoić psiaka lub też zając go czymś tak, aby zdjątko jakieś wyszło... 


Opuszczając kanapowych pupili, przejdźmy do czegoś znacznie ciekawszego... Czyżby wąż? Może żmija? Bystre oko jednak by spostrzegło, że to powyżej to nic innego jak padalec, który w rzeczywistości jest jaszczurką. 


Zostając przy tematyce czegoś "śliskiego" teraz przed Wami przecudnej wielkości żółw. Choć zdjęcie jest słabej jakości, bo robione po ciemku w Afrykarium we wrocławskim Zoo, to naprawdę lubię to zdjęcie. Ma w sobie urok. 


A skoro jesteśmy już w Zoo, to odwiedźmy Króla Juliana! Lemury to jest to! Uwielbiam chodzić po Zoo i oglądać wszystkie małkowato-gryzoniowate tworzenia, skaczące i biegające jak kot z pęcherzem! Zdjęcie te lubię za uwiecznienie chwili wyskoku lemura. 


Zakańczając moją zwierzęcą litanię - małpka (według mnie) najsłodsza i z najpiękniejszymi oczkami, nie pamiętam jak się nazywa, ale skradła moje serce momentalnie. 

To tyle, jeśli chodzi o dzisiejszą notkę (szczerze mówiąc ten wpis to taki "zapychacz", bo mam nie wiele czasu,  a chciałam dać znak życia). 
Piszcie, które ze zdjęć Wam się najbardziej podoba, dlaczego?

Z dnia:18.05.2015

8 komentarzy:

  1. Wszystkie zdjęcia prześliczne, ale najbardziej zauroczył mnie żółw, jak piszesz, zdjęcie naprawdę ma w sobie to coś. ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Najpiękniejszy- biały labrador. Bo kocham psy, a ten ma naprawdę uroczą minę. Trochę jak mój kumpel, kiedy chce wyżebrać ode mnie żarcie.Ale masz naprawdę dobrą ręke do fotografii zwierząt! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Alex i ta jaszczurka ;D uwielbiam labradory a wszelkie gady m.in. jaszczurki przypominają mi moje siostrzeńca, który je kocha po prostu, dobrze, że jeszcze żadnego "zwierzaczka" do domu nie przyniósł ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. Puszek rzeczywiście zasługuje na swoje imię. ;3 Alex wygląda na grzecznego psiaka (chyba że on tylko się tak zgrywa i ma nadzieję na przekąskę - mój Miluś często stosuje tę taktykę). Oj, wiem jak ciężko jest zrobić zdjęcie ruchliwemu psu. Tak, zdjęcie z żółwiem zdecydowanie ma swój urok. Julian! :D Ale gdzie korona?

    OdpowiedzUsuń
  5. Łabądź najbardziej swojski (tak, nauczyłam się tak mówić na łabędzie, celowo źle to odmieniam :D) ale najlepszy chyba jest żółw. jestem miłośnikiem i fanatykiem źle zrobionych zdjęć ze słabego aparatu, moim zdaniem po prostu mają klimat i tyle, nawet jeżeli nie wszystko jest idealne i wypielęgnowane.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi najbardziej spodobały sie lemury. Właśnie dlatego,że zdjęcie zostało uchwycone w odpowiednim momencie, jak biegają i skaczą. Swoją drogą to chyba nie było łatwe, uchwycenie ich gdy się szybko poruszają i złapanie ostrości. Urzekł mnie także żółw. Co z tego,że jest słabszej jakości, ale ma w sobie "to coś". Z resztą ja bardzo lubię zwierzęta wodne.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie osobiście najbardziej podoba się łabędź, lemury i pan labrador Alex <3 ja sama planuję przygarnąć po przeprowadzce do siebie jakiegoś labradora! Kocham je!
    Aikoś, więcej takich zdjęciowych twórczości na blogu!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super zdjęcia ale najlepszy żółw . Po prostu mnie urzekł 😍 Ps zapraszam do mnie 😊

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)