2 marca 2016

Koncertowe zapowiedzi na 2016!

Ohayou kochani! Dziś przybywam do Was z tegorocznymi „pewniakami koncertowymi” na których możecie mnie spotkać.

Już w piątek wybieram się do Wrocławia na koncert KABANOSa (club Alibi, godzina 20:00, wjazd 30/40 zł) chłopaki są właśnie podczas wiosennej trasy, tak więc szukajcie ich, bo może i w Waszym mieście lub jego pobliżu mogą grać. A wszystko to w ramach urodzinowej imprezy. Nie cierpię swoich urodzin, szczególnie kiedy mam je spędzać w rodzinnym gronie (a dziś zostałam do tego zmuszona) – to dla mnie bardzo przytłaczające. Wolę czmychnąć gdzieś ze znajomymi i świętować na wolności, z dala od wszelkich głupich życzeń, tortów i prezentów.

Kolejno w kwietniu (dokładnie 16 kwietnia o godzinie 14:30) zaczyna się 4 edycja ROCK FEST w Świebodzicach (wjazd: 60 zł do 6-go marca, 65 zł do 10-go kwietnia, od 11- kwietnia 70 zł), gdzie zagrają takie kapele jak: LAO CHE, KULT, ORGANEK, LIPALI oraz KRUK. Zapowiada się naprawdę dobra impreza i liczę, że wówczas już pogoda dopisze, nie tylko ducha, ale również na niebie.

Och! A teraz świeża informacja ze wczoraj. Jak się okazało 1 czerwca do Polski przyjedzie jeden z najpopularniejszych zespołów j-rocowych – ONE OK. ROCK! To zdecydowanie perełka dla nas – fanów japońskiej muzyki. Koncert odbędzie się w Warszawie w Progresja Music Zone, a wejściówki można zakupić od 4 marca w cenach 99/120 zł. Moja obecność tam będzie obowiązkowa. Na pewno wejściówki kupię tak szybko jak się tylko da. 

Ostatnio tez dużo się słyszało, że SABATON tego roku znów odwiedzi Polskę. Nic mylnego. W ostatnich dniach pojawiły się w sprzedaży bilety na koncert tego cudnego szwedzkiego zespołu, który dokładnie 29 sierpnia będzie we Wrocławiu na festiwalu wRock for Freedom, a póki co bilety można kupić za jedyne 50 zł do 31 marca. Biorąc pod uwagę renomę tej grupy, jest to dla mnie cena prawie darmowa. Grupa będzie promowała album „Heroes”. SABATON to moje marzenie od bardzo dawna, tylko póki co nie miałam okazji go spełnić, ale tego roku obiecałam sobie nie żałować i robić wszystko na co mam ochotę.

Powyższe imprezy to pewniaki, na których się pojawię (bo planuję w tym miesiącu na wszystko kupić bilety), tak więc jeśli Wy też zamierzacie jechać, na któryś z wymienionych koncertów albo mieszkacie w danym mieście i chcielibyście się spotkać, to informujcie, jestem otwarta na nowe znajomości, chętnie Was poznam, a nawet będę się bawić z Wami na koncertach. 



P.s. Jedne z gorszych urodzin. Humor mi wybitnie ostatnio nie dopisuje. Dobrze, że dostałam od znajomych dużo czekolad, w sam raz na osłodę tych gorzkich chwil. 

Z dnia: 02.03.2016

13 komentarzy:

  1. Ojej, masz urodziny dzisiaj? Tak samo jak moja mama :D Wszystkiego najlepszego.
    Mnie na tych koncertach nie spotkasz, wprawdzie Lao Che, Sabaton, Kult to moje klimaty, ale ceny już nie moje. Chcę w te wakacje jechać własnym sumptem w góry, więc jestem obrzydliwie oszczędna. Żeby mieć hajs na tyle koncertów musiałabym harować w wakacje bardziej niż w roku szkolnym, czego mi się zwyczajnie nie chce.
    Muszę sobie jutro kupić czekoladę, bo mój cudowny humor mnie zabije. Rozumiem ten ból.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Bu, tyle genialnych koncertów... na Kabanosie byłam już dwa razy, ale na Lao Che i Sabatonie - nigdy, chociaż na każdy z tych zespołów już się wybierałam. W poniedziałek miałam być na Lao Che i akurat byłam chora! (I jestem zresztą). Ale to nic, na pewno jeszcze ich kiedyś dorwę, nie są przecież tacy starzy - to mnie zawsze pociesza.
    Tez nie lubię urodzin i z radością wyprawiłam 18-nastkę wiedząc, ze to ostatnie urodziny które obchodzę. Wreszcie mogę przestać się bawić w te wszystkie głupoty... O dziwo, w tym tygodniu będę na kolejnej 19-nastce, czyli komuś się jeszcze chce w to bawić, jakim cudem?

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam koncerty. Teraz niestety kiedy wyjechałam musze wszystkie odpuszczac, ale jeszcze do stycznia szalalam na parkietach. Na Kabanosa uwielbialam chodzic, tak samo jak i na Luxtorpede. Na Lao Che bylam dwa razy, a na Sabatonie raz.. I z chęcią wybrałabym się jeszcze nie jeden. ;D
    Już teraz zycze milej zabawy i czekam na notki z relacjami koncertowymi ;D
    xoxo
    Misa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wspominając o Lipali, ktorych kocham najbardziej na świecie. Tego zazdroszczę Ci najbardziej. Gdybym miała tylko teleport <33

      Usuń
    2. Haha, a więc nic tylko kupować bilet i przyjeżdżać na swoich ulubieńców :)

      Usuń
  4. W tym roku przyjeżdża sporo zespołów, które mnie interesują (m.in. Within Temptation 01.05 na Gitarowym Rekordzie Guinessa we Wrocławiu, Nightwish na Czad Festiwal [na tym samym festiwalu pojawi się też wymieniony przez Ciebie Sabaton c:] czy Tarja Turunen na Woodstocku). Niestety, na żaden z tych koncertów raczej nie pojadę. ;_;
    Życzę Ci miłej zabawy na koncertach! No i zazdroszczę zobaczenia na żywo OOR czy Lipali. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety ja 1 maja wyjeżdżam do Włoch na miesiąc i ledwo zdążę na OOR, i strasznie bym chciała być na rekordzie i wrocławskiej majówce, bo zapowiadają się naprawdę super kapele. Czad Festiwal... co do tego to mam mieszane uczucia. Wolę pojedyncze koncerty. Poza tym karnety i pole namiotowe plus dojazd, to spore koszty. :)

      Usuń
  5. To dość sporo koncertów odwiedzisz w tym roku. Ja bym chciała pojechać na Czad Festiwal, na którym będzie grac Nightwish, ale po pierwsze nie wiem czy będę miała z kim jechać (ubolewam nad tym, że moi znajomi słuchają innej muzyki niż ja), a po drugiej pozostaje kwestia pieniędzy. Innych koncertów nie przewiduję, bo w tym roku pieniądze musze przeznaczyć na opłaty na studia, więc staram się oszczędzać. Z zespołów, które wymieniłaś w te wakacje byłam na koncercie Lao Che i Organka.

    OdpowiedzUsuń
  6. Co prawda gustuję w innych zespołach, ale też zawsze jaram się na myśl o koncertach w Polszy (mimo że w sumie nie lubię koncertów xD). Jednakże moich ulubieńców wciąż nie dane mi obejrzeć u nas :<
    Na Sabaton z pewnością wybiera się moja rodzinka (jak zawsze zresztą :D). Mnie zostaje cieszyć się kolejnym albumem, który właśnie trafił w moje łapska!
    Baw się dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz ja mam podobnie. Mało japońskich dobrych zespołów przyjeżdża do Polski, podobnie jest własnie z koreańskimi. Nic tylko czekać na tą "jedyną" szansę... albo kupować płyty :D

      Usuń
  7. ONE OK ROCK w Polsce ;____;? Nieee, dlaczego jestem spłukaaanaaa i dlaczego to aż w Warszawieeee? Ueeee. I tak już sunę do Wrocka w maju na Within Temptation ;_____;
    A co do Sabatonu w sierpniu... ohoho, jak załapię jakąś pracę to na pewno się zjawię, w końcu Wrocław <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jeśli będziesz na SABATONie, ja będę na 100%. Może udało by się zgadać :)

      Usuń
  8. Aaach! Pojechałabym na ONE OK ROCK! Jakoś wątpię, żeby udało mi się wybrać, zwłaszcza że nie mam z kim i kompletnie nie znam Warszawy. ;___;

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)