20 kwietnia 2016

Rock Fest Świebodzice 2016

16 kwietnia w Świebodzicach odbyła się już 4 z kolei edycja Rock Fest w Hali Widowiskowo – Sportowej w Świebodzicach. Gośćmi na imprezie byli: KRUK, LIPALI, ORGANEK, LAO CHE oraz gwiazdy wieczora: KULT.
KULT 

Moją skromną opinię zacznę od organizacji imprezy, gdyż to zdecydowanie u mnie minusowało. Organizatorzy nie przewidzieli dla uczestników wyjścia i ponownego wejścia na teren Rock Festu, co jest dla mnie totalną głupotą. Koncerty trwają dokładnie 9h (od 14,30 do 23,30), a my musieliśmy gnieść się na malutkim ogródki z garmażerką, piwiarniami i czteroma stolikami zamiast iść do okolicznej pizzeri. Ilekroć podczas koncertów można było spokojnie wypić piwo bez przeciskania się przez tłumy, o tyle podczas przerw w ogóle nie można było stanąć spokojnie i nie dało się nie wylać nic na drugą osobę. Ale ogródek to nie jeden problem. Dlaczego mężczyźni mieli dwa razy więcej toalet niż kobiety? Korzystanie z męskich jest mało wygodne dla nas – pań. Natomiast o bezpieczeństwo koncertowiczów dbano bardzo dobrze. Ochrona reagowała na każdą nieprzyjemną sytuację, medycy bacznie obserwowali tłumy i stali w gotowości. Od strony technicznej mogę tylko napomnieć, iż z mojej subiektywnej oceny akustyka na hali nie była wspaniała, a nawet drażliwa momentami, do domu wróciłam półgłucha, ale czego można wymagać od hali sportowej…

LAO CHE
Co Wam mogę powiedzieć o zagranych koncertach? Jak na pospolitą koncertowiczkę to było bardzo słabo. Wydane pieniądze nie równały się przeżytym emocjom, bo takowych prawie nie było. Tak naprawdę koncerty były według mnie poukładane od najlepszego do najgorszego, co niestety jest smutne. Kiedy przyszłam na Rock Fest trwał występ LIPALI, tłumów wówczas nie było, a i sami artyści czadu także nie dawali. W związku z tym postanowiłyśmy z Dredziarą iść do ogródka napić się piwa (z wodą). Kiedy tylko zaczęło przybywać więcej ludzi, popędziłyśmy na sale koncertową, zając sobie miejsce z samego przodu przy bramkach. Udało nam się. Na scenę wyszedł Organek. Tak właściwie na Rock Fest przyjechałam z trzech powodów – ORGANEK, LAO CHE i KULT. W dokładnie takiej kolejności grali. Organek dał świetny koncert, bawiłam się wspaniale, tłumy porwały się do śpiewu i tańca. Po występie chłopaków na scenę wyszło LAO CHE. Generalnie nie jestem ich wielką fanką, ale faktycznie dali popis i sala także dobrze się bawiła. Najbardziej jednak zawiódł mnie KULT. Kazik przez ponad godzinę grał kawałki w większości nie znane, nie popularne, nudne. Tylko niektórzy znali piosenki i pośpiewywali pod nosem. Poza tym tłum się „przefiltrował” nieco i wynikały dość nieprzyjemne sytuacje. Ludzie z samego przodu byli opryskliwi i niemili, nawet agresywni. Ścisk był okropny. Od 6h stałyśmy pod sceną. W pewnym momencie zrobiło mi się zwyczajnie słabo i musiałam wyjść z koncertu. W tym samym czasie (dopiero) zaczęli grac nieco lepsze repertuary i kiedy tylko chwyciłam trochę lepszego powietrza wróciłam do tłumu.
ORGANEK

Koncert skończył się około 23:30. Ostatecznie zaliczam go do jednego z gorszych imprez. Jeżeli miałabym się wybrać za rok na Rock Fest to musiałyby przyjechać naprawdę dobre zespoły, ale przede wszystkim organizatorzy musieliby popracować nad zasadami i regulaminem dotyczącym tego wydarzenia. W tej chwili u mnie bardzo minusują.

Coś z życia Aiko


Zostało mi dokładnie 10 dni do wyjazdu. Czekają mnie duże zakupy, rozmowa z przyszłymi pracodawcami przez skype po angielsku (już wiem, że sobie nie poradzę!), pakowanie i szykowanie. Oprócz tego nauka, bo 10 dni do wyjazdu oznacza 10 dni wszelakich zaliczeń sprawdzianów, kartkówek etc. Jedyną rzeczą którą się teraz obawiam to praca. Chciałabym móc pracować na własnym laptopie, ale również bez przeszkód komunikować się z pracodawcami (jeżeli ci będą również słabo znać angielski, to nie będzie wielkiego problemu, a nawet to lepiej, bo wówczas będą mniej wymagający). Włochy już czekają! Ja ne!

A wy na jakim koncercie byliście ostatnio? Już niedługo zbliża się koncert ONE OK ROCK!

Komu udało się zdobyć bilety? Z kim się mogę zobaczyć w Warszawie 1 czerwca?

Pamiętajcie, że każde wydarzenie, na którym jestem jest w tym samym czasie relacjonowane na snapchacie. Jeżeli jesteście ciekawi tego co się u mnie dzieje, zapraszam do obserwowania My Story.
Z dnia: 20.04.2016

4 komentarze:

  1. Zazdroszcze. Dawno nie bylam na zadnym z koncertów, a chętnie bym usłyszała znow Lao Che i przede wszystkim LIPALI. A gdzie wyjezdzasz jesli mozna wiedziec?
    :D Rozmowy kwalifikacyjne w jezyku angielskim mimo wszystko nie sa takie zle. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba jeszcze dobrze znać angielski, żeby złe nie były, ale jakoś dałam sobie radę na tych rozmowach. :)
      A co do wyjazdu, to wyjeżdżam na cały maj do Włoch, dokładnie do Bolonii w ramach praktyk zawodowych związanych z reklamą. To będzie wspaniale spędzony czas, tak sądzę. :)

      Usuń
  2. Zazdroszczę, chętnie posłuchałabym Organka i Lao Che. Niestety mnie w najbliższym czasie nie czekają żadne koncerty :<
    Pozdrawiam!
    http://sunny-snowflake.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jeżdżę dużo na koncerty. Mój pierwszy i póki co ostatni to Miyaviego w Krakowie :( Na One Ok Rock biletów nie zdobyłam. Może pod koniec maja udam się gdzieś na występ Clock Machine, ale kto wie... Generalnie na razie nie mam większej potrzeby jeździć na koncerty. Powodzenia na wyjeździe! Pozdrawiam
    Kusonoki Akane

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)