14 września 2018

Wakacyjne bazgroły 2018

Postanowiłam, że tym razem zrobię taki podsumowujący post z moimi tegorocznymi rysunkami, nie było takich już od... kilku lat. Co najmniej dwóch, a może i dłużej. Zauważam regres, bo w końcu bardzo długo nic nie rysowałam. W końcu się zebrałam w sobie i o to efekty! 

Panna młoda i Gruszka

Na rozgrzewkę dwa szybkie, luźne, nocne bazgrołki rysowane pisakami. Pierwszy przedstawia pannę młodą, co łatwo się domyślić, drugi przedstawia Panią Gruszkę. Bo tak. Pomysły narodziły się w głowie.

Panda

Panda, Pandy za mną chodzą od kilku lat. Mam piżamę Pandę, wisiorek Pandę, zegarek Pandę, termofor Pandę, skarpetki Pandę, koszulkę Pandę i inne takie... Brakowało mi rysunku Pandy. Wymyśliłam sobie Pandę odbitą w tafli wody. Niestety nie potrafię zbyt dobrze rysować wody, a właściwie w ogóle. Początkowo chciałam zrobić bardziej realistyczne odbicie, ale poszłam na łatwiznę i zamiast odbicia zrobiłam rozmazane plamy. Efekt oceńcie sami. Rysunek oczywiście wykonany ołówkami B2-B7.

Fuji

To trochę niechciany rysunek z mojej strony, choć ma wiele fanów. Robiony tuszem kreślarskim i stalówką 0.5mm. Generalnie był to eksperyment, tuszem do tej pory rysowałam może ze trzy razy. A rysunek był improwizacją - nie miał nawet szkicu, więc proporcje czy cienie i rzuty nie są w ogóle zachowane. Jest wiele zdjęć miasta z tłem Góry Fuji, więc gdzieś tam odtwarzając to w pamięci postanowiłam narysować coś podobnego. Koncepcja "niedokończonego rysunku" nie była przypadkiem. 

Japonka

Japonka to też takie eksperyment. Generalnie nie maluję farbami, nie cierpię kolorów i praktycznie nigdy ich nie używam. Ani farb (choć najczęściej), ani kredek, a w szczególności nie korzystam z pasteli. Malunek był wzorowany, choć koncepcja się w między czasie znacznie zmieniła. Zdecydowanie uważam to za nieudany twór. 

Notesik Lisek

No dobra... Trochę kłamałam, są sytuacje w których uwielbiam używać kolorów. Ten notes jest tego przykładem. Lubię efekt rozmytych farb i "estetycznych plam", ale o tym już jakiś czas temu pisałam w tej notce. Samo malowanie trwało w tym wypadku jakieś 15-20 minut, natomiast cały notes był robiony zupełnie od zera. Znalazłam spiralkę z jakiegoś starego i nie potrzebnego zeszytu, i postanowiłam to wykorzystać. Miałam również twardą tekturkę i ozdobne kartki. Najdłużej z tego wszystkiego trwało dziurkowanie ich. Z efektu jestem bardzo zadowolona!

Anime


Rysunek robiony znów tuszem, kolorowe elementy zaś kredkami. Przedstawia postacie z Naruto, praca jest wzorowana i robiona dla kolegi na zamówienie.


Nagłówek
Ostatnim "wakacyjnym bazgrołem" jest oczywiście nagłówek bloga. Chciałam bardziej nawiązać do tematyki strony, która z czasem, jak wiecie, trochę ewoluowała i właściwie więcej pojawia się tu notek podróżniczych czy kulturowych. Pomyślałam sobie o dwóch miejscach, na które lubię patrzeć i padło na Wielkiego Bena z Londynu i  wenecką gondolę.


To na razie tyle, z moich wakacyjnych "arcydzieł". Dajcie znać, które z powyższych się Wam podoba najbardziej oraz czy sami zajmujecie się malowaniem lub rysowaniem. 
Czym się inspirujecie, a także jakie macie motywacje, żeby trenować jak najwięcej?

Do następnej notki, ja ne!

Z dnia: 14.09.2018

8 komentarzy:

  1. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego rysunku lisa, mam ogromną słabość do tych zwierząt <3 Zawsze chciałam wykonać rysunek różnych oczu postaci z anime ale mój talent plastyczny mi na to nie pozwalał XD
    http://ciszamysli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Japonka, wersja środkowa mi się spodobała.
    Panda jest rewelacyjna. Czarno-białe dzieła przykuwają mój wzrok.
    Osobiście kolorów nie stosuję w samodzielnych pracach, chyba, że mnie ktoś zmusi... machnęłam w ten sposób pastelami nie raz coś co mogło się podobać, ale nie jest to moja ulubiona metoda. Wolę ołówek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rysowałam tylko jak byłam mała, nie rozwinęłam tego i moje "zdolności" plastyczny zatrzymały się gdzies w podstawówce. Lubię Twoje rysunki, choć w przeciwieństwie do Ciebie, mi się spodobała Japonka. Ma w sobie cos ciekawego. Mi akurat podobaja się kolory.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej chyba podoba mi się lisek :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Aiko piękne malujesz rysujesz szkicujesz. Też lubię coś tworzyć, ale bardzo bardzo daleko mi do Ciebie.
    Przez wzgląd, że uwielbiam Japonię, mangi i anime - oczy z Naruta jak dla mnie wymiatają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niesamowicie dajesz sobie z tymi rysunkami. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne dzieła :) patrząc po japońskich klimatach i koncertach na jakich byłaś nadajmy na podobnych falach ;p obserwuje bloga

    OdpowiedzUsuń
  8. Brawo, zachwycające prace. Panda mnie zachwyca, japonka jest nieziemska, a nagłówek na bloga też świetny. Podziwiam talent, pomysłowość i wykonanie. :)

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za przeczytanie notki i zachęcam do obserwacji bloga. :)